Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Diagnoza była jak wyrok. Anna Dereszowska do dziś nie może się z tym pogodzić!

Minęło 30 lat odkąd ukochana mama Anny Dereszowskiej (39 l.) zmarła na raka. Gdy wykryto u niej chorobę, było już za późno. To dlatego aktorka zdecydowałam się na zrobienie testów genetycznych.

To wyjątkowo trudny rok dla Anny Dereszowskiej. Dokładnie 30 lat temu zmarła jej ukochana mama Dagmara.

Aktorka pomimo młodego wieku doskonale pamięta ten dzień.

„Mówią, że jestem do niej podobna. Pamiętam, jak tata przyjechał ze szpitala i powiedział nam, że mama nie żyje. Przygotował nas do tego” – wspominała ze smutkiem Anna w jednym z wywiadów.

Pani Dagmara zmarła na nowotwór jajnika, który wykryto w bardzo późnym stadium. Choroba przez długi czas nie dawała o sobie znać.

„Mimo że mama sama była lekarzem, rzadko się badała, dlatego chorobę wykryto u niej bardzo późno. Gdy trafiła na onkologię, rak był już zbyt zaawansowany, żeby z nim wygrać. To paradoks, że się nie badała, bo myślała, że jej to nie dotyczy. Niestety, to dotyczy każdego z nas” – czytamy słowa aktorki w „Rewii”.

To dlatego Dereszowska tak dużą uwagę przykłada do badań i diagnostyki. Nie chce, aby ta rodzinna tragedia się powtórzyła. 

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anna Dereszowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »