Dawid Podsiadło przedstawił dzisiaj nowy utwór pt. "Post" (posłuchaj!), który zapowiada jego nową płytę i trasę koncertową z nią związaną. Singiel pozostawał tajemnicą, aż do samej premiery i nawet redaktorzy radiowi nie mogli się z nim zapoznać. To nie wszystkim się spodobało!
Piotr Stelmach krytykuje PR Dawida Podsiadły
Piotr Stelmach, współzałożyciel radia 367, nie mógł pogodzić się z faktem, że nie przesłucha premiery Dawida Podsiadło wcześniej od reszty społeczeństwa. Nawiązał więc kontakt z managementem artysty, by dostać upragnione audio. Niestety, spotkał się z odmową uwarunkowaną embargo. Musiał więc czekać, a swój żal z tego powodu wylał w obszernym wpisie na Facebooku.
"Post". Nowy singiel Dawida Podsiadło. Się weźmie i ukaże. O północy. I wara nam od tej piosenki. Takie mam wrażenie. Bo działania czynione wokół Artysty od jakiegoś czasu noszą znamiona notorycznego konstruowania nimbu, którego blask nas maluczkich i wiernie aplikujących może jeno dziarsko oślepić
Dziennikarz przyznał, że stara się wspierać Dawida w jego działalności muzycznej, a nowa sytuacja nieco go zaskoczyła. Tym bardziej ubolewał więc nad tym, że nie może porównać studyjnego oryginału z wersją koncertową, którą wokalista zaprezentował we Wrocławiu.
Piosenki nie można posłuchać choćby dzień wcześniej, bo tajemnica i embargo. Trzeba warować do północy, aż kawałek pojawi się w streamingach, bo tajemnica i embargo. Nie można dowiedzieć się czegokolwiek więcej na temat utworu, bo tajemnica i embargo. A my w Redakcji Muzycznej chcielibyśmy sobie pogadać na kolegium o tym singlu, wymienić się opiniami, porównać znaną już wersję koncertową z tą finalną studyjną. I co? I jajco. Wara. Sorry, ale zaczynam być trochę za stary na takie akcje.
Co więcej, mężczyzna stwierdził, że sposoby promowania PR-u Dawida są "małomiasteczkowe", a ukrywanie utworu przed mediami to błąd, który w przyszłości może przynieść jedynie niekorzystne skutki.
To może idźmy dalej, Drogi Dziale Marketingu. Może niech singiel się ukaże, ale zabrońcie go słuchać komukolwiek? Niech będzie jeszcze bardziej pastewnie i nadwiślańsko. A co!
Internauci krytykują wypowiedź Stelmacha
Większość internautów stanęła w obronie Dawida Podsiadło, sugerując, że jako artysta i autor utworu ma prawo pokazać go światu, kiedy ze chce, a media nie powinny czuć się aż tak uprzywilejowane.
"Dziennikarz muzyczny musi czekać na premierę piosenki jak wszyscy inni słuchacze. To straszne!";
"Jestem zażenowany" - czytamy na Facebooku.
Myślicie, że Podsiadło faktycznie źle zrobił?
Zobacz też:
Celia Krychowiak w skąpym bikini. Co za ciało!
Ukraina i Mołdawia ze statusem państw kandydujących do Unii Europejskiej








