Przejdź na stronę główną Interia.pl

Danuta Stenka: Jej bliscy się o nią martwią

Nowe zawodowe wyzwanie mocno odbiło się na kruchej psychice Danuty Stenki (56 l.).

Cierpienie, strach, rozpacz... Z takimi emocjami musiała zmagać się Danuta Stenka, grając w dramacie wojennym "Zgoda". W filmie opowiadającym o obozie pracy na Śląsku u schyłku II wojny światowej, aktorka wcieliła się w matkę głównego bohatera. Chłopak z własnej woli zgłasza się do obozu, by wyprowadzić z niego ukochaną. W okrutnym świecie idealista staje się brutalny, także dla własnej matki.

Reklama

Jak dowiaduje się "Na żywo", praca przy tak emocjonującej produkcji kosztowała Danutę mnóstwo wysiłku fizycznego i psychicznego. - Wracała z planu pełna autentycznego cierpienia - zdradza znajoma gwiazdy. - Jej bliscy martwili się, by znów nie otarła się o depresję, z jaką zmagała się przez całe lata - twierdzi źródło gazety.

Wrażliwa artystka długo nie miała świadomości, że dotknęła ją poważna choroba. Wszystko zaczęło się od przepracowania, stresu i problemów ze snem. - Nie zdawałam sobie sprawy z tego, iż moja kilkuletnia bezsenność sygnalizowała depresję - przyznała gwiazda w jednym z wywiadów. - Budziłam się rano i zanim otworzyłam oczy, chciało mi się płakać. Jakbym straciła sens życia. Smutek się nasilał, czułam, jak spadam na dno - opowiadała szczerze o mrocznym okresie swego życia.

Bliscy gwiazdy- mąż Janusz Grzelak i córki, a zwłaszcza starsza z nich Paulina, która jest psychologiem - namówili ją na terapię. Leczenie przyniosło efekty - aktorka odzyskała siły i radość życia. Musi jednak pamiętać, by dbać o siebie, bo uprawia niezwykle stresujący zawód, sprzyjający tendencjom depresyjnym. A ona jest aktorką, która całkowicie wchodzi w rolę. Transformacje w sceniczne czy filmowe postacie dużo ją czasem kosztują.

- Któregoś dnia złapałam się na tym, że schodząc ze sceny, ciężko oddycham. Jakbym się dusiła, brakowało mi powietrza w płucach. Naprawdę musi upłynąć dużo czasu, zanim to ze mnie wywietrzeje - opowiedziała o "efektach ubocznych" swego zawodu. Świadoma własnej wrażliwości aktorka zastanawiała się więc, czy przyjąć rolę w pełnym scen przemocy dramacie.

Nie mając ostatnio zbyt wielu propozycji zawodowych, nie mogła i nie chciała jej odrzucić. - Danuta konsultowała się z mężem, który początkowo nie był zachwycony jej udziałem w tym projekcie. Jednak po przeczytaniu scenariusza uznał,że film zapowiada się niezwykle ciekawie - wyjawia znajoma rodziny

Na premierze "Zgody" aktorka wyglądała na smutną i zmęczoną. Kiedy uda się jej otrząsnąć po tym wyzwaniu?

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


Dowiedz się więcej na temat: Danuta Stenka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje