Olga Tokarczuk w centrum medialnego zamieszania
Olga Tokarczuk nie wywołała pozytywnej reakcji, gdy podczas konferencji Impact w Poznaniu skupiła się na możliwościach, które oferuje AI. Przypomnijmy krótko, że pisarka zwróciła uwagę na zalety, płynące z korzystania ze sztucznej inteligencji podczas pisania.
"Wbrew obawom uważam, że my, pisarze, z uwagi na specyfikę naszego rzemiosła, najszybciej i najściślej zwąchamy się z narzędziami pokroju AI. Nasze głowy, umysły literackie działają w zupełnie inny sposób; ich praca opiera się na szerokim, bardzo rozległym obwodowym i asocjacyjnym kojarzeniu faktów, co skrajnie różni się od wąskiego, bardzo ukierunkowanego tunelowego myślenia akademików" - mówiła noblistka.
Olga Tokarczuk wydała oświadczenie. Zwraca uwagę na trzy rzeczy
W sieci szybko pojawiły się liczne głosy krytyki. Olga Tokarczuk postanowiła zabrać głos na Facebooku i rozwiać wszelkie wątpliwości. Jej oświadczenie już obiegło media.
"Szanowni Państwo, chciałabym się odnieść do tego, co dzieje się wokół moich wypowiedzi na temat sztucznej inteligencji na konferencji Impact w Poznaniu: Uwagi wygłaszane podczas publicznych spotkań na żywo, podobnie jak wszystkie inne rozmowy, mogą być niewłaściwie zrozumiane. Nie napisałam książki, która ukaże się jesienią w Polsce ani z AI, ani z nikim innym. Od kilkudziesięciu lat piszę sama" - zaznaczyła.
Następnie Olga Tokarczuk zwróciła uwagę na trzy rzeczy.
"Traktuję ją jako narzędzie, pozwalające szybciej dokumentować i sprawdzać fakty. (...) 2. Żaden z moich tekstów, również powieść, która ukaże się jesienią tego roku, nie powstała przy [pomocy AI - przyp. red.] - nie licząc używania jej jako narzędzia szybszej kwerendy. 3. Czasem inspiruję się snami, ale zanim i to zdanie zostanie osaczone i zagryzione przez ekspertów, spieszę donieść, że są to moje własne sny" - podsumowała.
Czytaj też:
Olga Tokarczuk z kolejnym prestiżowym wyróżnieniem. Tym razem pisarka została doceniona za granicą
Dua Lipa zrobiła wywiad z Olgą Tokarczuk. Nagle doszło do niebywałej sceny








