Daniel Craig cieszy się ogromną popularnością, a jego role w Jamesie Bondzie nieustannie zachwycają. Ostatnio premierę miała kolejna część o słynnym agencie "Nie czas umierać" (sprawdź!). Z tego powodu aktor udzielił licznych wywiadów, by promować produkcję. Podczas jednego z nich postanowił raz na zawsze odnieść się do plotek. Daniel Craig otwarcie przyznał, że był bywalcem gejowskich klubów.
Daniel Craig był stałym bywalcem gejowskich klubów
Daniel Craig był gościem podcastu SiriusXM, prowadzonego przez jego przyjaciela Bruce'a Bozziego. Rozmowa miała dotyczyć głównie najnowszego filmu, jednak dobrzy znajomi zdecydowali się przenieść ją na inny tor. W końcu Bruce zapytał o sprawę z gejowskimi klubami, która jeszcze niedawno była numerem jeden w mediach.
"Krystek" skazany! To on polował na nastolatki w Zatoce Sztuki
Craig przyznał, że gdy był młodszy, często uczęszczał do gejowskich klubów. Robił to nie bez powodu.
Chodzę do gejowskich barów, odkąd pamiętam, a jednym z powodów jest to, że nie wdaję się tam w rozróby tak często, jak gdzie indziej - powiedział.
Chodziło oczywiście o awantury, które często są spotykane w tradycyjnych klubach.
Jako dzieciak miałem tego po dziurki w nosie. Myślałem po prostu, że "nie chcę dostać wciry".
Okazuje się, że mógł spotkać tam wiele kobiet, które dokładnie z tego samego powodu wybierały gejowskie kluby. Dla spokoju i dobrej zabawy.
I mogłem tam spotkać dziewczyny, które były tam z dokładnie tego samego powodu, co ja. Tak więc przy okazji miałem też ukryty motyw - dodał.
Na końcu warto też wspomnieć, że Daniel Criag jest od 10 lat w szczęśliwym małżeństwie z Rachel Weisz. To jego druga żona. Pierwsze małżeństwo Daniel zawarł w 1992 roku z Fioną Laudon. Ich związek trwał zaledwie dwa lata.
Księżna Kate nie taka idealna! Książę William wyjawił jej sekret!









