Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Czy zapowiada się przełom w trudnej relacji Harry’ego i Williama?

Przez lata książę Harry i książę William byli dosłownie nierozłączni, ale od dłuższego czasu ich relacje stale się pogarszają. Oliwy do ognia dolał ostatni wywiad, którego Sussexowie udzielili Oprah Winfrey. Pojawił się jednak cień szansy na odbudowanie braterskiej relacji - bracia mają wspólnie oddać hołd księżnej Dianie.

Ponoć relacje między braćmi zaczęły się pogarszać, gdy Harry zaczął spotykać się z Meghan. Media wskazują, że William nie był zadowolony z tempa, w którym rozwijał się związek Harry’ego.

W czasie sensacyjnego wywiadu u Oprah Harry przyznał wprost, że jego relacje z bratem dalekie są od ideału, ale że ma nadzieję na ich poprawę.

- Bardzo kocham Williama, przeszliśmy razem piekło po śmierci matki. W tej chwili nasza relacja jest luźna. Dzieli nas przestrzeń. Miejmy nadzieję, że czas wszystko uleczy - powiedział Harry.

Reklama

Wkrótce po emisji wywiadu do brata odniósł się także książę Cambridge, który w krótkim komentarzu w prasie otwarcie przyznał, że nie rozmawiał z Harrym, ale zamierza to zrobić.

Okazuje się, że być może bracia wkrótce będą mieli okazję, by poprawić swoje nadszarpnięte relacje.

- Mogę zdradzić, że zarówno William, jak i Harry chcą spotkać się 1 lipca podczas odsłonięcia pomnika księżnej Diany w Kensington Gardens - zdradził ekspert ds. brytyjskiej rodziny królewskiej Russell Meyer. 

Czy Waszym zdaniem spotkanie w 60. rocznicę urodzin tragicznie zmarłej księżnej Diany zjednoczy braci? A może stanie się inaczej, a konflikt będzie się pogłębiał? 

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »