Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Córka Kasi Figury chce studiować w Stanach. Pojawiły się problemy

Koko Figura (16 l.), córka Kasi Figury (56 l.) i Kaia Schoenhalsa, chce studiować w Stanach Zjednoczonych. Niestety, znana mama nie wyobraża sobie rozłąki z ukochaną córką. Głos w sprawie zabrała babcia.

Aktorka ponad pięć lat temu podjęła decyzję o przeniesieniu się z córkami z Warszawy do Gdyni. Szybko przekonała się, że było to jedno z najlepszych postanowień. Jednak los nieustannie stawia przed nią kolejne problemy. Okazuje się, że jej starsza córka, Koko, która wiosną kończy szkołę średnią, chce wyjechać na studia do USA.

Reklama

- To jej wielkie marzenie, bo czuje się tam jak ryba w wodzie. Urodziła się w Nowym Jorku, perfekcyjnie zna język, jest otwarta i ciekawa świata - wylicza przyjaciółka aktorki.

Pani Katarzyna chce szczęścia dla swoich dzieci, ale nie planuje się z nimi rozstawać. - Nie wie, co zrobić. Jedynie myśl, że ma po swojej stronie teściową, która mieszka w Ameryce, sprawia, że może zgodzić się na wybór Koko - zdradza "Rewii" inna osoba z otoczenia gwiazdy.

Dorothy Morton rzeczywiście stoi po stronie synowej od chwili, kiedy ta postanowiła rozstać się z jej synem. Odwiedziła panią Katarzynę i wnuczki podczas zeszłorocznych wakacji. Dziewczynki były szczęśliwe, że mogą pokazać babci Gdynię. I to właśnie podczas tej wizyty Koko zapytała ją, czy pomoże jej, jeśli wybierze studia za oceanem...

- Dorothy bardzo się ucieszyła, jednak jest dyskretna i wie, że decyzja należy do Kasi. Dlatego nie okazywała radości, tylko czekała na jej reakcję - słyszymy.

Aktorka byłaby nawet skłonna zgodzić się na to, ale wie, że nie obędzie się bez problemów. Koko skończyła amerykańską podstawówkę już w wieku 13 lat, a następnie rozpoczęła naukę w polskim liceum i maturę będzie pisała w tym roku, mając lat 17. Ale jest niepełnoletnia i zgodę na wyjazd musi dostać od obojga rodziców. A z ojcem ma rzadki kontakt, do tego najczęściej telefoniczny.

- Kasia wolałaby, aby córka pierwszy rok studiów zaliczyła w Polsce i wyjechała do USA, dopiero kiedy będzie pełnoletnia. Wtedy nie musi mieć niczyjej zgody. Co więcej, ojciec, jeśli nie będzie się interesował, nawet nie musi o tym wiedzieć - zdradza przyjaciel aktorki.

Tak czy inaczej, Dorothy Morton cieszy się na samą myśl, że jedna z wnuczek byłaby blisko niej. - To dla mnie prawdziwe szczęście. Chcę jak najwięcej pomagać Kasi i dziewczynkom, które są wspaniałymi, młodymi damami. Będę zadowolona, gdy Koko rozpocznie studia w USA, a ja będę mogła być blisko niej i spełniać jej marzenia. Ich dobro jest dla mnie najważniejsze - powiedziała w rozmowie z "Rewią" pani Dorothy.

Aktorka i jej córka nie podjęły jeszcze ostatecznej decyzji, ale zdecydowanie wolą, aby wszystko odbyło się spokojnie. Dlatego najprawdopodobniej Koko zaczeka do przyszłego roku i wówczas bez problemu będzie mogła podjąć studia w Stanach Zjednoczonych.

***


Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje