Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Córka Artura Żmijewskiego robi karierę w Stanach!

Artur Żmijewski (50 l.) jest bardzo rodzinną osobą, dlatego chciałby, by bliscy byli zawsze obok niego. Niestety, córka wybrała własną drogę w Stanach Zjednoczonych.

Ostatni raz niecierpliwie wyczekiwał świąt, gdy był dzieckiem. Nie sądził, że czas odliczania dni do Bożego Narodzenia powróci jeszcze w dorosłym życiu. Ale aktor ma ku temu wyjątkowy powód.

Reklama

Do rodzinnego, pełnego ciepła i miłości polskiego domu przyjedzie ze Stanów na święta córka Ewa (23 l.). Właśnie skończyła naukę na wydziale Vocal Performance w bardzo renomowanej szkole muzycznej College of Music w Los Angeles.

Wydawało się jednak, że śpiewanie będzie tylko jej pasją, bo chciała wybrać inny zawód. Świat show-biznesu rządzi się swoimi prawami, bywa brutalny, trudno w nim o harmonię i życiową stabilizację. Nie takiej przyszłości Artur Żmijewski pragnął dla swojej jedynej córki.

Kiedy Ewa po maturze wybrała studia lingwistyczne na Uniwersytecie Warszawskim, nie miał wątpliwości, że idzie w dobrym kierunku i będzie doskonałą tłumaczką literatury. Najwyraźniej jednak genów nie da się oszukać!

Nauczyciele w szkole muzycznej twierdzili, że Ewa to urodzona artystka i jest jej pisana kariera w świecie sztuki. Po powrocie z uniwersyteckich wykładów dziewczyna brała do ręki gitarę i swoim aksamitnym głosem śpiewała romantyczne ballady. Często do późnej nocy. Wtedy czuła się najszczęśliwsza.

Aktor i jego żona Paulina widzieli, jak wielką radość daje córce muzyka, więc po długich prośbach zgodzili się na na jej wyjazd na studia wokalne do Ameryki. Ku ich wielkiej satysfakcji, córka niedawno ukończyła je z bardzo dobrym wynikiem.

Z dyplomem prestiżowej uczelni artystycznej w Los Angeles Ewa Żmijewska rusza teraz na podbój trudnego amerykańskiego rynku. Stworzyła własny kanał na YouTube, gdzie zamieściła kilka utworów w swoim wykonaniu. A niedawno wydała także swój pierwszy singiel z piosenką "Your Eyes".

Aktor cieszy się pierwszymi sukcesami swej córki, ale też bardzo przeżywa to, że Ewa żyje za wielką wodą. Chciałaby, by była bliżej domu. Wyczekuje przyjazdu Ewy choćby na krótkie wakacje.

***

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje