O Andrzeju Kopiczyńskim zrobiło się głośno w 1974 roku, gdy na ekranach pojawił się serial "Czterdziestolatek". Aktor wcielił się w nim w postać inżyniera Stefana Karwowskiego. Przez lata konsekwentnie rozwijał swoją karierę. Przez pewien czas był także prowadzącym "Koła Fortuny".
Kopiczyński zmarł w 2016 roku po długiej walce z chorobą. W ostatnich chwilach życia towarzyszyła mu czwarta żona - Monika Dzienisiewicz-Olbrychska.
Córka Andrzeja Kopiczyńskiego po latach zabrała głos. Padły mocne słowa wobec Moniki Dzienisiewicz-Olbrychskiej
Jakiś czas temu w mediach ponownie zrobiło się głośno o związku Andrzeja Kopiczyńskiego i Moniki Dzienisiewicz-Olbrychskiej. Wszystko za sprawą wywiadu, którego córka aktora, Katarzyna, udzieliła Polskiemu Radiu RDC. Kobieta rzuciła nowe światło na relację swojego ojca i stwierdziła, że wcale nie była ona tak idealna, jak mogło się wydawać.
"Myślę, że [ojciec - przyp. red.] czuł się strasznie przytłoczony tym, że był cały czas kontrolowany przez swoją żonę. […] Tata bardzo wprost dawał mi do zrozumienia, że sytuacja nie jest dobra i nie możemy spotykać się w domu" - zwierzała się.
Według Katarzyny Kopiczyńskiej jej ojciec zmarł w biedzie. Jak twierdziła, nie miał żadnych pieniędzy ani rzeczy osobistych, a cały swój majątek przepisał na żonę.
"Nie miał nic. Miał starą skórzaną torbę, w której były spodnie od piżamy, maszynka do golenia, resztka wody kolońskiej i to jest wszystko. Nie miał domu, oszczędności, absolutnie nic. Przepisał cały swój majątek na żonę, ale działo się to przez lata i zahaczało o moment, w którym był chory" - mówiła, podkreślając, że nie chce rzucać konkretnych oskarżeń pod adresem kogokolwiek.
Córka Andrzeja Kopiczyńskiego nie mogła odebrać rzeczy po zmarłym ojcu
Po nagłej śmierci Moniki Dzienisiewicz-Olbrychskiej majątek Andrzeja Kopiczyńskiego trafił do Rafała Olbrychskiego. Katarzyna Kopiczyńska potwierdziła, że skontaktowała się z przyrodnim bratem, by odebrać rzeczy po zmarłym ojcu. Odpowiedź, jaką usłyszała, była dla niej ogromnym zaskoczeniem.
"Myślałam, że nie będzie problemu, umówimy się i podjadę. Zobaczę, jakie rzeczy taty zostały i będę mogła coś wziąć. Okazało się, że to niemożliwe. […] Dostałam odpowiedź wprost, że nie będziemy się spotykać w domu na Muzycznej, bo ja do niego nie wejdę. Dom jest wyłączną własnością jego mamy. Jeśli chcę jakieś przedmioty po tacie, to on mi je spakuje. […] Dla mnie to jest niewiarygodne. To są rzeczy, które się nie mieszczą w głowie. Nie pogodziłam się z tym do dziś" - mówiła.
Rafał Olbrychski stanął w obronie matki. Rzucił nowe światło na relację Andrzeja Kopiczyńskiego i jego córki
Nieco inaczej sprawę widzi Rafał Olbrychski. W rozmowie z portalem o2.pl zaznaczył, że Katarzyna przez długie lata nie utrzymywała kontaktu z ojcem. Podkreślał także, że jego matka opiekowała się Andrzejem Kopiczyńskim w najtrudniejszych chwilach i zapewniła mu godne warunki życia.
Według jego relacji kwestie finansowe małżonkowie ustalali między sobą w czasie, gdy aktor czuł się jeszcze dobrze.
"Wszystkie decyzje finansowe Andrzeja i mojej mamy były podejmowane wyłącznie przez nich, na długo przed chorobą Andrzeja. Nie miałem, nie mam i nie będę miał w tym żadnego udziału. Wszelkie oskarżenia i insynuacje kierowane pod adresem mojej rodziny uważam za wysoce niemoralne i nie wyrażam na nie zgody" - mówił Rafał Olbrychski.
Po czasie sprawa przycichła, jednak jasno pokazała, że relacje pomiędzy przyrodnim rodzeństwem są bardzo napięte.
Zobacz też:
Olbrychski odbił ją pierwszemu mężowi, a potem zdradzał z Marylą Rodowicz
Andrzej Kopiczyński miał cztery żony. Nie do wiary, czyim był ojczymem. To znany aktor








