Wpadki i niecodzienne sytuacje w programach prowadzonych na żywo to normalność. Jedne są zabawne, inne poważne, a jeszcze inne dość kłopotliwe.
Tym razem niezręczny moment przytrafił się niezwykle doświadczonemu prowadzącemu serwisy informacyjne na antenie TVN24- Piotrowi Jaconiowi.
Duża wpadka w TVN24. Jacoń przeprosił na wizji
Do nietypowego zdarzenia doszło podczas niedzielnego wydania programu "Fakty po południu".
Piotr Jacoń, zapowiadając materiał z Lęborka, przedstawił reporterkę wchodzącą na antenę. W tym momencie padło nazwisko, które natychmiast zwróciło uwagę widzów, bowiem znane jest z seriali paradokumentalnych TVN.
"Anna Maria Wesołowska" - powiedział dziennikarz.
Bardzo szybko okazało się, że jest to oczywista pomyłka wynikająca z roztargnienia prowadzącego serwis. Jacoń miał zapowiedzieć Annę Marię Kowalewską, dziennikarka bardzo szybko poprawiła swojego kolegę i sprostowała jego błąd.
W zaistniałej sytuacji Piotr Jacoń postanowił szybko wybrnąć z tej wpadki i przeprosił Kowalewską.
"Trochę się boję, żebym już niczego nie pomylił. Anno Mario Kowalewska, bardzo ci dziękuję. Przepraszam" - powiedział.
Trzeba przyznać, że popisał się doświadczeniem i refleksem.
Anna Maria Wesołowska swego czasu była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci telewizyjnych. Program "Sędzia Anna Maria Wesołowska" przez lata był wielkim hitem TVN i do dziś funkcjonuje w zbiorowej świadomości widzów, jest źródłem żartów oraz memów.
Zobacz też:
W TVN już po sylwestrowej zabawie. Widzowie nie kryją oburzenia
Szokujące sceny w "Dzień dobry TVN". Skórzyński doprowadził Drzyzgę do łez








