Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Co łączy Rozenek i Martę Kaczyńską?

Więcej niż się spodziewacie!

"Na Żywo" udało się dotrzeć do informacji, z których wynika, że Marta Kaczyńska (32 l.) i Małgorzata Rozenek (34 l.) kiedyś były dobrymi znajomymi. A wszystko za sprawą ojca Małgosi, Stanisława Kostrzewskiego.

Reklama

To on, skarbnik PIS-u i główny doradca gospodarczy Jarosława Kaczyńskiego, od lat jest związany z rodziną prezydencką. O tym, jak dobrze znał Marię i Lecha, świadczyły jego wypowiedzi po katastrofie smoleńskiej.

"Marylka, nigdy do prezydenta nie mówiła inaczej jak Leszeczku, nawet kiedy miała do niego pretensje. Robiła to z taką miłością. Uwielbiałem patrzeć na nich" - mówił.

Jest rok 1992. Lech Kaczyński (†60) obejmuje urząd prezesa NIK-u. Z rodziną przeprowadza się z Sopotu do Warszawy. Marta ma 12 lat. W nowej pracy Lech poznaje Stanisława, dyrektora Departamentu Organizacyjnego NIK-u.

Panowie i ich rodziny zaprzyjaźniają się. Odwiedzają się bardzo często, więc ich córki spędzają ze sobą sporo czasu. "Starsza o dwa lata Gosia imponowała Marcie, szczególnie tym, że była w szkole baletowej" - opowiada ich znajoma.

Karierę baletnicy Gosia zaczęła w wieku 10 lat, podobnie zresztą jak Marta. Niestety, przygoda prezydentówny z tańcem trwała zaledwie 2,5 roku. Zakończyła ją kontuzja kolana. Marta to przeżyła.

Podziwiała Gosię i nieco jej zazdrościła, że ta może tańczyć, a ona nie. Dom państwa Kostrzewskich i szkoła baletowa wymuszały na dziewczynie dyscyplinę. Tymczasem pod dachem Marty, jak sama twierdzi, sztywne zasady nie obowiązywały.

"Narażałam się rodzicom jako nastolatka. Chciałam wychodzić z domu, spotykać się z koleżankami, niekoniecznie wracać wcześnie (...). Kiedyś wyszłam przez okno, gdy przyjechał do mnie przyjaciel, chcieliśmy iść nocą na spacer" - opowiadała w jednym z magazynów.

Identyfikowała się z ruchem punkowym. Nosiła glany, a w uszach agrafki. Kiedyś wygoliła sobie włosy po bokach głowy. "Stanisław ze współczuciem patrzył na Marylkę, widząc jaki trud wkłada w wychowanie córki, która tak daje jej do wiwatu" - wspomina wspólna znajoma.

I zawsze ją podziwiał za ten spokój. Kiedy Gosia wybrała studia prawnicze, Marta kończyła liceum w Gdyni. Potem zdała na prawo na Uniwersytet Gdański. Drogi dziewczyn rozeszły się.

"Nie spotykały się, ale Gosia interesowała się losami Marty. A jej ojciec, przyjaciel Lecha, opowiadał, co u niej słychać: o wczesnym macierzyństwie, rozwodzie z mężem, ślubie z Marcinem Dubienieckim. Obie, tak jak ich mamy, postawiły na rodzinę.

"Mama świadomie zrezygnowała z kariery, by najbliżsi czuli, jak są dla niej ważni" - mówiła Rozenek. Czas dla dzieci, wspólny obiad, to ich priorytety. Niestety, Marta poniosła porażkę, jej związek z Marcinem przechodzi poważny kryzys.

Czy jest szansa, by koleżanki z dawnych lat znów były blisko? Marta potrzebuje teraz wsparcia.

Karolina Rolska

nr 45/2012

Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Rozenek | Marta Kaczyńska | przyjaźń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje