Przejdź na stronę główną Interia.pl

"Chłopaki do wzięcia": Łukasz próbował zgwałcić swoją babcię! Został skazany

Sygnały o tym, że Łukasz z "Chłopaków do wzięcia" wpakował się w nie lada problemy, docierały do nas już od jakiegoś czasu. Jednak aż trudno było uwierzyć w te szokujące wiadomości. Okazały się one prawdziwe. 29-latek próbował zgwałcić swoją babcię! Został skazany na trzy lata więzienia.

Program "Chłopaki do wzięcia" emitowany przez stację Polsat cieszy się sporą sympatią widzów. Fani chętnie zasiadają przed telewizorami, aby sprawdzić, co nowego dzieje się u bohaterów. 

Reklama

Zdarzają się też szczęśliwe zakończenia! Wojciech, który niegdyś brał udział w nagraniach, dzięki telewizji znalazł miłość! Zgłosiła się do niego Aleksandra, z którą ponoć układa sobie życie. 

Wydawało się, że podobnie może być w przypadku Łukasza. Poznał on Andżelikę, ale chyba inaczej widzieli ten związek. Ona pragnęła czułości, a on wręcz przeciwnie. Nie było mowy nie tylko o seksie, ale nawet o pocałunkach.

"Nawet nie chciałem jej pocałować, bo po co przyspieszać? Mi nie zależy na całowaniu czy jakichś czułościach, tylko na prawdziwej miłości. Już byłem raz zraniony i nie chciałbym być drugi raz. A ona była przeciwnego zdania. Gdy usłyszała, że sprzeciwiam się temu, żeby kochać się przed ślubem, to pomyślała, że mi na niej nie zależy i jej nie kocham" - opowiadał i dodawał, że - zgodnie ze swoją wiarą - z seksem chce poczekać aż do ślubu. 

Dziewczynie chyba bardzo na tym zależało, bo zaczęła nalegać na zawarcie sakramentu małżeństwa. Łukasz ugiął się i oświadczył się jej na dyskotece. Później poszedł do księdza, by ustalić termin ceremonii zaślubin. Ostatecznie do niej nie doszło, para rozstała się. 

Łukasz jawił się jednak jako ułożony, wierny swoim zasadom mężczyzna. Jeśli miłość, to na całe życie, jeśli seks, to tylko z żoną. Tym bardziej szokująco brzmią doniesienia medialne, jakoby przeszło rok temu miał próbować... zgwałcić własną babcię! 

"Mężczyzna tamtego dnia pracował z kolegą i razem wypili litr wódki. Po robocie poszedł do domu babci, która na obiad przygotowała mu gołąbki. W pewnej chwili wnuk wszczął awanturę i usiłował babcię wykorzystać seksualnie. Kobiecie udało się obronić mimo wyraźnej przewagi fizycznej napastnika" - donosiła "Gazeta Krakowska". 

Podczas ataku napastnik miał być bardzo brutalny. "Bił pokrzywdzoną, uderzał jej głową o ścianę, podduszał, siłą zdarł ubranie, przewrócił. Nie krył swoich zamiarów o podłożu seksualnym" - czytamy. 

Kobieta miała mu zaproponować, że da mu pieniądze, by skorzystał z usług agencji towarzyskiej. Wnuk jednak odmówił i nadal dążył do kontaktu seksualnego. Na szczęście babci udało się uciec. Pomogli jej sąsiedzi, którzy wezwali policję. 

Po tym zdarzeniu kobieta nie mogła się pozbierać. Towarzyszył jej ogromny lęk przed wnukiem. Łukasz wyrządził jej ogromną krzywdę, co podkreślał sąd. Zdaniem biegłych 29-latek nie ma zaburzeń seksualnych, ale ma nieprawidłową osobowość i nie kontroluje się po spożyciu nadmiernej ilości alkoholu. Szokującego zdarzenia nie pamiętał. 

Został skazany na trzy lata więzienia, musi wpłacić pięć tysięcy złotych zadośćuczynienia. Ma również dziesięcioletni zakaz zbliżania się do babci na odległość trzydziestu metrów. Prokurator wnioskował o wyższy wymiar kary, lecz sąd nie przychylił się do jego wniosku. Nie bez znaczenia był fakt, że babcia wybaczyła wnukowi. 

"Taka postawa dowodzi bezmiar uczucia jakim darzyła i darzy wnuka" - podkreślał sąd.

***
Zobacz więcej materiałów:

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: chłopaki do wzięcia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje