Filip Chajzer od kilku miesięcy nie pracuje już przy tworzeniu programów śniadaniowych, ale wciąż chętnie zabiera głos na temat swoich dawnych kolegów i nie tylko. Najpierw wbił wyraźną szpilę duetowi Prokop-Wellman, a następnie mocno pojechał po zmianach w "Pytaniu na śniadanie" i zwolnieniu Tomaszewskiej. Wzmożona aktywność medialna prezentera zapewne ma coś wspólnego z podjęciem przez niego zupełnie nowego wyzwania. Jak wiemy już oficjalnie, syn Zygmunta Chajzera zatańczy w nowej edycji "Tańca z gwiazdami".
Filip Chajzer zabrał głos ws. choroby i "Tańca z gwiazdami"
Były prowadzący "Dzień Dobry TVN" od pewnego czasu nie ukrywa już faktu, że na przestrzeni ostatnich lat miał poważne problemy z chorobą i musiał w końcu zadbać o swoje zdrowie mentalne. O ewentualny wpływ ADHD na występy Chajzera w "Tańcu z gwiazdami" w trakcie wiosennej ramówki Polsatu zapytać postanowił Damian Glinka. Świeżo upieczonemu tancerzowi to pytanie bardzo przypadło do gustu.
"Świetne pytanie - nie mam zielonego pojęcia, bo nie umiem tańczyć. Chciałbym coś powiedzieć, ale nie miałem jeszcze żadnego treningu. (...) ta dziewczyna nie będzie miała łatwego zadania. Wisła, otwiera się w nowym oknie, rzeka ona ma swoje dno, tam są wodorosty, to nie jestem ja, na dnie też nie. Potem są wody gruntowe, jakieś 30 metrów niżej, to jestem w tych wodach gruntowych. A z drugiej strony? Bardzo chciałbym być w finale!" - żartobliwie skomentował całą sytuację Filip Chajzer.
Chwilę później prezenter już bardziej na poważnie wyjaśnił jednak, na czym dokładnie polega jego schorzenie. Jak wyznał, "jego ciało porusza się non-stop, czasami w niekontrolowany sposób". Ma to miejsce szczególnie wtedy, gdy Chajzerowi się najzwyczajniej w świecie nudzi lub gdy traci skupienie:
"Ludzie z ADHD szybciej tracą zainteresowanie. (...) Ja też dlatego, trochę terapeutycznie zdecydowałem się na "Taniec z gwiazdami, otwiera się w nowym oknie", chociaż nie umiem tańczyć. Wiem, że to będzie nowe wyzwanie, które mnie kompletnie zaangażuje. Bo jak w coś wchodzę, to na 100 procent, na pięć to w ogóle nie ma sensu. Właśnie po to, żeby móc się na czymś skupić. Poza tym jest ruch i to jest dobre, tylko ruch już kontrolowany" - podsumował 39=letni gwiazdor.
Zygmunta Chajzera zastąpi jego własny syn? Mówi o przejęciu "Idź na całość"
W ostatnich tygodniach nie brakuje plotek na temat reaktywacji kultowego programu "Idź na całość", który tym razem miałby poprowadzić syn Zygmunta Chajzera. Na razie nie ma jeszcze konkretnej decyzji w tej sprawie (a przynajmniej nic o niej nie wiemy), ale Filip zdradził swoje nastawienie do tego pomysłu. Czy przyjąłby podobną propozycję?

"Ten program (...) w 2023 roku zaczął przeżywać taki światowy renesans, wraca na rynek. Różne są koncepcje tego powrotu. Niemcy tak zrobili, że jest ten legendarny prowadzący z lat 80. i 90., i do niego dołączył młody chłopak z castingu. Jak zobaczyłem tą niemiecką edycję i wyniki oglądalności, to pozamiatało na rynku. Patrzę: "Hm, fajnie, na dwóch prowadzących - stary i młody. Hm, coś mi to mówi". Byłoby fajnie" - podsumował wizję pracy razem z tatą Filip Chajzer.
W piątek 2 lutego młodszy z Chajzerów weźmie udział w pierwszym treningu przed "Tańcem z gwiazdami". Z zamieszczonego przez celebrytę wpisu w mediach społecznościowych wynika, że zbliżające się wydarzenie trochę go zestresowało. Najpierw nie mógł spać, potem wszystko rano wypadało mu z rąk, a na końcu zaliczył zawstydzającą wpadkę z samochodem i musiał zamawiać dojazd. Będziecie trzymać kciuki za Chajzera w tanecznym show?
Zobacz też:
Nowy biznes Filipa Chajzera szybko skończył się porażką. Wyciekły szczegóły
Na początku roku Filip Chajzer stracił pracę. Już go tam nie usłyszycie
Zygmunt Chajzer wyjawił, jak się czuje. Mocno o swoim stanie zdrowia









