Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Były kochanek księżnej Diany ujawnił się po latach! Jest ojcem Harry’ego?

James Hewitt (58 l.), który przed laty miał romans z księżną Dianą, zapragnął o sobie przypomnieć. Udzielił wywiadu, w którym odnosi się m.in. do kwestii rzekomego ojcostwa Harry’ego!

W tym roku minie 20 lat od tragicznej śmierci księżnej. Diana zginęła 31 sierpnia 1997 roku w wypadku samochodowym w Paryżu. Miała zaledwie 36 lat.

Reklama

Księżna nieustannie była na celowniku mediów i paparazzich. Gazety wielokrotnie rozpisywały się na temat jej romansów.

Jednym z kochanków Diany był James Hewitt. Płomienny romans połączył ich w latach 80. i trwał około pięciu lat. Diana na dwa lata przed swoją śmiercią opowiedziała o nim w wywiadzie dla BBC. Była wówczas już rozwiedziona z księciem Karolem.

Od lat nie cichną plotki, że mężczyzna jest biologicznym ojcem księcia Harry’ego. Gazety przekonują uparcie, że Hewitta i młodszego syna Diany łączy uderzające podobieństwo.

Choć w przeszłości już odnosił się do tej kwestii, postanowił po raz kolejny uciąć spekulacje.

Udzielił wywiadu australijskiej telewizji, w którym stanowczo zaprzeczył pogłoskom.

"Nie, nie jestem ojcem Harry’ego" - powiedział i dodał, że jego zdaniem gazety same podsycają te plotki, by zwiększyć swoją sprzedaż.

Wyjaśnił również, że wbrew temu co od lat piszą media, zaczął się spotkać z Lady Di już po narodzinach Harry’ego.

Poproszony o powiedzenie czegoś więcej na temat księżnej, wyznał, że "łatwo się zakochiwała". Zdradził także, że często razem gotowali oraz spacerowali po plaży.

Co ciekawe, mężczyzna kilka lat po śmierci Diany próbował zarobić na romansie z nią. Oferował ujawnienie prywatnej korespondencji z księżną za 10 milionów funtów! Jak nietrudno się domyślić, został za to ostro skrytykowany, a przez niektórych nawet znienawidzony.

W udzielonym wówczas wywiadzie jednej z gazet zdradził z kolei, że ich związek był "bardzo ekscytujący i przepełniony seksualnością".

"Ta sytuacja była podniecająca, bo wiele ryzykowaliśmy" - mówił wówczas.

Czyżby przypomnieniem o sobie po latach znów liczył na jakieś profity?

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: księżna Diana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »