Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Rafał Brzozowski poznał Zbigniewa Wodeckiego
Rafał Brzozowski, otwiera się w nowym oknie jest jednym z uczestników 23. sezonu "Twoja twarz brzmi znajomo", otwiera się w nowym oknie. Edycja miała premierę 4 września, a niezwykłe, emocjonalne wcielenia gwiazd już odbiły się w mediach głośnym echem.
W 4. odcinku "TTBZ" Brzozowskiego czeka wyjątkowe wyzwanie - nie tylko ze względu na legendarny głos i charakterystyczny styl Zbigniewa Wodeckiego, otwiera się w nowym oknie, ale przede wszystkim na osobistą historię. Rafał miał szczęście spotkać go na scenie. W 2016 roku zaśpiewał z nim w duecie i mógł z bliska obserwować jego niezwykłą muzykalność, wrażliwość i sposób interpretowania piosenek.
To doświadczenie dziś z jednej strony stało się dla niego bezcenną pomocą, z drugiej - sprawiło, że przygotowanie do tego występu nabrało wyjątkowo emocjonalnego wymiaru.
Oglądaj "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
Brzozowski upamiętni Wodeckiego w "Twoja twarz brzmi znajomo"
Tym razem w "TTBZ" Rafałowi nie chodziło tylko o jak najwierniejsze odwzorowanie artysty. Muzyk chciał poprzez swój występ upamiętnić Wodeckiego i wyrazić ogromny szacunek dla jego twórczości. Wiedział jednak, że wejście w jego rolę będzie także bardzo osobistym przeżyciem.
"Wiedziałem, że będzie mnie to kosztowało wiele emocji" - przyznał Rafał.
Martwił się, czy mu się nie tylko odtworzyć muzyczny kunszt Wodeckiego, ale także uchwycić jego niezwykłą wrażliwość.
Rafał Brzozowski doprowadzi Justynę Steczkowską do łez
Czwarty odcinek "Twoja twarz brzmi znajomo" już w najbliższy piątek 25 września, jak zwykle o godzinie 19:55 w Polsacie. I już wiadomo, że występ Brzozowskiego w roli Wodeckiego będzie poruszający nie tylko dla widzów, ale i jury.
"Aż nie mogę mówić, bo się rozpłaczę. Ja znałam dobrze Zbyszka, bo my graliśmy razem trasy koncertowe" - zacznie Justyna Steczkowska drżącym głosem.
"To był uroczy człowiek, cudowny kompan w pracy. Tyle, ile się śmiałam w jego towarzystwie, to nigdy wcześniej, nigdy później. Dlaczego o tym mówię? Bo to jest taka rzadkość, że ktoś zaśpiewa tak samo prawie, tak jakby wstał Wodecki i tu był. Ja nie mogę uwierzyć, tak mnie poruszył twój występ. Gratuluję" - wyzna piosenkarka.

Zobacz też:
Doniesienia ws. Brzozowskiego potwierdziły się w poniedziałkowy wieczór, otwiera się w nowym oknie
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








