Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Bogumiła Wander i Krzysztof Baranowski: Nie tak wyobrażali sobie wspólne życie! Los mocno ich doświadczył!

To była miłość od pierwszego wejrzenia! Gdy Krzysztof Baranowski (82 l.) po raz pierwszy zobaczył piękną prezenterkę, od razu się zakochał. Bogumiła Wander (76 l.) odwzajemniła jego uczucia i w 2005 roku zostali małżeństwem. Niestety, ich związek okupiony był wieloma cierpieniami. Nawet teraz nie ustają w walce o lepsze jutro!

Kiedy jeździ na rowerze uliczkami warszawskiego Mokotowa, tylko nieliczni rozpoznają w nim człowieka, który przed laty nie schodził z pierwszych stron gazet. 

Kapitan Krzysztof Baranowski to wielka sława lat 70., wybitny żeglarz, który dwukrotnie opłynął samotnie kulę ziemską.

Prywatnie zaś mąż legendarnej prezenterki telewizyjnej Bogumiły Wander. 

Ostatnio próżno wypatrywać ich razem na salonach. Co się stało?

"Żona choruje. Dlatego jest nieobecna w życiu publicznym i już raczej tak zostanie" - zdradza pan Krzysztof.

Na pewno nie przysłużyły się im wydarzenia ostatnich lat.

Małżonkowie zmuszeni byli sprzedać willę z ogrodem w podwarszawskim Konstancinie i przenieść się do mieszkania w bloku.

"Nasze 2 emerytury nie wystarczały na opłacenie rachunków" - przyznał z żalem Krzysztof Baranowski. 

Reklama

Oboje wiele przeszli i zapłacili wysoką cenę za to, żeby być razem. 

Kiedy się poznali w drugiej połowie lat 70., oboje mieli rodziny. On był ojcem dwójki dzieci, ona miała jednego syna.

Spotkali się na balu u architektów.

"To trwało moment. Ale wystarczyło, żebym powiedział: to jest ta kobieta! "- wspominał pan Krzysztof.

"Bardzo mi się Bogumiła podobała. Uważałem, że jest najpiękniejszą kobietą w Polsce" - dodał.

Szybko okazało się, że gwiazda odwzajemnia jego uczucia. Wybuchł romans, okupiony jednak wieloma wyrzeczeniami.

Pani Bogumiła musiała opuścić willę na warszawskiej Saskiej Kępie, a kapitana wyrzuciła z domu córka, która miała dość podwójnego życia ojca.

Dopiero po 11 latach zamieszkali razem, a w 2005 roku pobrali się. 

Bywało, że we dwoje wypływali także w morze. Tak było jeszcze w 2018 roku. 

Odbyli rejs po Oceanie Atlantyckim na żaglowcu Pogoria, a cała załoga była zachwycona prezenterką. 

"Wszyscy nazywali ją admirałową" - mówił z dumą Krzysztof Baranowski.

Ale teraz wyruszył w morze samotnie. Jednak stojąc na pokładzie jachtu, myślami nie opuszczał ukochanej, która została w domu.

"Ile razy go puszczałam i kiedy płynął, to byłam bardzo samotna" - opowiadała kilka lat temu we wspólnym wywiadzie pani Bogumiła, dodając:

"Do tego stopnia, że leciałam samolotem gdzieś na koniec świata zobaczyć się z nim w porcie, w którym zacumował. Gdyby kochał tylko morze albo morze bardziej niż mnie, byłoby to bardzo trudne do uniesienia i pewnie bym się na to nie pisała." 

Może chociaż jeden wspólny rejs będzie im jeszcze dany...  

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »