Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

"Blondynka z reklamy" pierwszy raz o kryzysie w swoim związku

"Blondyna z reklamy" nigdy nie ukrywała, że w czterech ścianach potrafi zrobić swojemu facetowi prawdziwe piekło. Czy ostatnie prasowe rewelacje o kryzysie w jej małżeństwie mają jednak cokolwiek wspólnego z prawdą?

Celebrytka dwa lata temu udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała o swoim życiu z Rafałem. "Pada iskra, jest pożar. I żadne strona nie chce ustąpić, choć zawsze chodzi o bzdety" - mówiła, dodając, że awantury, krzyki i kłótnie są w jej domu na porządku dziennym! O co para zazwyczaj się żre?

Reklama

"Nie cierpię, gdy mąż zwraca mi uwagę. Na szczęście robi to na osobności. Ja zaś potrafię Rafałowi coś tam wypomnieć przy ludziach! Wiem, że to złe, ale nie wytrzymuję. Mocujemy się na zdania i opinie" - powiedziała, tłumacząc, że jest bardzo nerwowa, wybuchowa, nie potrafi ustąpić i ma satysfakcję, gdy wbije mężowi szpilę. Co ciekawe, najczęściej lubi robić to przy obcych!

Nie dziwi więc fakt, że tabloidy szybko obwieściły kryzys w małżeństwie celebrytki i jej męża. Rafał od wielu lat próbuje swoich sił jako wokalista. Niestety, bez większych sukcesów. Dodatkowo źle znosi fakt, że to żona utrzymuje dziś w dużej części dom i rodzinę, co powoduje u niego frustrację.

Co na ten temat sądzi Basia? Celebrytka bagatelizuje sprawę, podkreślając, że wszystkie pary mają problemy!

"Przyznaję, że zdarzają się nam kłótnie, ale tak jest w każdym związku. Mamy skrajnie różne temperamenty, poza tym jesteśmy bardzo zapracowani, no i mamy małe dziecko" - mówi "Twojemu Imperium". Dodaje, że jej i męża nie interesują plotki na ich temat i z zasady ich nie komentują. "Ale to, co teraz mówi się o nas i pisze, to jedna wielka bzdura" - zapewnia.

Lubicie takie konfliktowe kobietki?


Dowiedz się więcej na temat: Blondynka z reklamy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL