Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Bliscy Dariusza K. żyją w strachu. Boją się o życie!

Policja liczy, że w zamian za obniżenie kary, Dariusz K. (38 l.) wyjawi, od kogo kupował narkotyki. Ale wtedy funkcjonariusze będą musieli chronić jego, a także jego rodzinę...

Iza Adamczyk (30 l.), partnerka Dariusza K., ze zdenerwowania nie śpi po nocach. Wprost odchodzi od zmysłów, zastanawiając się, dokąd wywieźć dzieci, by były bezpieczne.

Reklama

Także była żona Darka, Edyta Górniak, jest pełna niepokoju. Obawia się, czy jej synowi Allankowi (8) nic nie grozi. Do szkoły zaprowadza go sama. Z zajęć zaś chłopca odbiera specjalnie wynajęty, zaufany kierowca. Co spowodowało, że panie żyją w ciągłym stresie?

 Jak udało się dowiedzieć "Na Żywo", obie kobiety zaniepokoił reportaż nadany kilka dni temu w głównym wydaniu "Wiadomości".

Policja poinformowała w nim, że namawia Dariusza K., przebywającego w areszcie za spowodowanie śmiertelnego w skutkach wypadku drogowego, do współpracy. I w zamian za ujawnienie personaliów dilerów narkotykowych, których był klientem, proponuje złagodzenie grożącej mu kary, którą może być nawet 12 lat więzienia.

- Policja liczy, że dzięki Dariuszowi K. dotrze do środowiska wcześniej dla niej nieosiągalnego, do hermetycznego świata dilerów, rozprowadzających narkotyki wśród gwiazd show-biznesu i bogatych elit - poinformował dziennikarz "Wiadomości".

W dalszej części programu ukrywający twarz pod kominiarką oficer policji stwierdził: - Dariusz K. może nam bardzo pomóc. Chętnie wysłuchamy, co ma do powiedzenia. Dodał, że funkcjonariusze będą chronić swego informatora. 

Status świadka koronnego

Prokurator Paweł Wierzchołowski potwierdził, że prokuratura nadzoruje czynności policji zmierzające do wykorzystania informacji uzyskanych od Dariusza K.

- Jesteśmy zdziwieni, że o tak delikatnych kwestiach poinformowano w programie oglądanym przez miliony - twierdzi osoba z otoczenia Edyty Górniak.

- Policjanci, z obawy przed narkotykowymi bossami, chowali twarze. Zapowiedzieli, że w razie konieczności będą chronić Dariusza K. przed zemstą przestępczego świata. Dlaczego w takim razie narażają jego bliskich? Przecież twarze jego byłej żony, syna, członków nowej rodziny znają wszyscy! Jeśli namówili go do zeznań, powinni trzymać to w tajemnicy. Dać mu status świadka koronnego i wywieźć z kraju. A nie trąbić o tym w mediach! - krytykuje.

Ci, którzy znają Dariusza K., uważają, że jest przerażony perspektywą spędzenia 12 lat za kratami. I zapewne zgodzi się na współpracę z policją.

- Boi się, że gdy wyjdzie z więzienia będzie skończony, zapomniany i samotny - mówi jego znajomy. - Jego kobieta ułoży sobie życie z innym mężczyzną. 2-letnia córka Lea będzie już nastolatką, Allan stanie się dorosłym mężczyzną. Dzieci nie będą potrzebować ojca kryminalisty. Dlatego prawdopodobnie zrobi wszystko, by odzyskać wolność - kwituje.


Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dariusz K.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »