Przejdź na stronę główną Interia.pl

Beata Pawlikowska wreszcie może się cieszyć jego bliskością!

Do tej pory Beatę Pawlikowską (52 l.) i jej ukochanego dzieliły tysiące kilometrów. Sytuacja zmieniła się za sprawą... złodziei?!

Kiedy sławna podróżniczka i  dziennikarka poznała Danny’ego, prawnika z  Nowego Jorku, który też kocha podróże, wydawało się, że to tylko przelotna miłostka. 

Reklama

Tymczasem ich związek coraz bardziej się zacieśnia! Dan -  jak mówi o swoim ukochanym Beata Pawlikowska -  przebywa obecnie w Polsce i stara się skompletować dokumenty, które pozwolą mu zostać tu na dłużej, by dzielić ze swoją partnerką codzienność.

Niewykluczone, że to przejście na wyższy etap związku podróżniczka zawdzięcza... włamywaczom, którzy splądrowali jej dom. Policja wciąż nie wpadła na trop złodziei.

Dziennikarka stwierdziła, że nie ukradli niczego, co miałoby dla niej większą wartość i niczego nie zniszczyli, więc zbagatelizowała sprawę. Jednak Danny, który był wówczas tysiące kilometrów od niej, wieść o włamaniu do ukochanej niekoniecznie przyjął równie spokojnie.

I wiele wskazuje na to, że to właśnie lęk o panią jego serca nakazał mu podjąć decyzję o przylocie do Polski. Tylko pozazdrościć takiego uczucia! Nam jednak Beata Pawlikowska zdradziła, że ich związek opiera się nie tylko na pełnej troski miłości, ale także na szacunku i przyjaźni.

"Brzmi to banalnie, ale kiedy się zrozumie, co to oznacza, to naprawdę działa" - wyznała w rozmowie z "Twoim Imperium" - Trzeba szanować słabości ukochanej osoby i to, że jest inna. A  nie żądać, żeby była taka s a m a jak ja".

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

Dowiedz się więcej na temat: Beata Pawlikowska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje