Zanim 9 czerwca 1979 roku 19-letnia wtedy Beata Kozidrak wyszła za mąż za współtwórcę i menadżera Bajmu Andrzeja Pietrasa, była po uszy zakochana w koledze ze szkoły.
"Miał na imię Zbyszek, długie włosy i orzechowe oczy. Był naprawdę przystojny i grał na gitarze w szkolnym zespole. W skali od 1 do 10 byłam zakochana na 8. Ale był jeden kłopot: Zbyszek miał dziewczynę. Więc ja, małolata, byłam dla niego niewidzialna" - wspominała w autobiografii.
Beata nie kryje, że postanowiła - to jej słowa - zawalczyć o swoją miłość. Pewnego dnia pojawiła się w szkolnej świetlicy, w której odbywały się próby zespołu Zbyszka.
"Weszłam i powiedziałam: 'Cześć, chłopaki. Mam na imię Beata i chcę z wami zaśpiewać'. Wiedziałam, że w rywalizacji z dziewczyną Zbyszka mam poważny atut - ja mam głos, a ona nie. Jak zaczęłam śpiewać, szczęki im opadły. Zostałam przyjęta do zespołu" - opowiadała wokalistka na kartach swojej książki.
Kilka miesięcy później zaczęły się wakacje. Beata pojechała na obóz wędrowny i na moment straciła kontakt ze Zbyszkiem. Gdy po kilkunastu dniach niespodziewanie ją odnalazł "gdzieś w Polsce", była bardzo szczęśliwa.
Po powrocie z wakacji Beata zerwała ze Zbyszkiem. Wiele lat później, gdy była już wielką gwiazdą, spotkała go przypadkiem w hotelu, w którym zatrzymała się podczas trasy koncertowej.
Dowiedziała się wtedy, że jej były chłopak ułożył sobie życie w Niemczech, ale prowadzi biznes w Polsce. Wyznał Beacie, że śledzi jej karierę, jest dumny z jej sukcesów, bo tak naprawdę nigdy nie wyrzucił jej ze swojego serca.
Kiedy Kozidrak zakochała się w Andrzeju Pietrasie, był zaręczony z inną kobietą
Niedługo po rozstaniu ze Zbyszkiem Beata poznała starszego o sześć lat Andrzeja Pietrasa. Grał na perkusji i śpiewał w zespole rockowym Targowisko Próżności, do którego należał jej brat Jarosław.
"Zbliżyliśmy się do siebie. Miałam wrażenie, że Andrzej da mi to, czego najbardziej wtedy pragnęłam - bezpieczeństwo, opiekę i miłość" - wspominała po latach w wywiadzie dla "Echa Dnia".
Beata i Andrzej umawiali się na randki w Czarciej Łapie na lubelskim Starym Mieście.
"Rozmowy i snucie wspólnych muzycznych planów sprawiały mi wielką radość. Czułam, że się uzależniam od obecności Andrzeja, a mówiąc krócej - zakochałam się. Chociaż to nie była łatwa miłość. Andrzej miał narzeczoną" - zdradziła w książce "Beata. Gorąca krew".
W 1978 roku Beata i Andrzej oraz Jarosław Kozidrak i gitarzysta Marek Winiarski założyli zespół. Siostra Pietrasa wymyśliła nazwę grupy - ułożyła ją z pierwszych liter imion założycieli. Niedługo potem Bajm zakwalifikował się do konkursu "Debiutów" i wystąpił na festiwalu w Opolu. Piosenka "Piechotą do lata" przyniosła im drugie miejsce i stała się wielkim hitem.
"Do Opola wyruszyliśmy z Andrzejem jako para. Jego dziewczyna rzuciła pierścionkiem zaręczynowym, więc mógł już zupełnie inaczej patrzeć na mnie" - opowiadała Beata w autobiografii.
Joriadis pojawił się w życiu Beaty w momencie, gdy w jej małżeństwie powiało nudą
Beata Kozidrak i Andrzej Pietras latami uchodzili za jedno z najszczęśliwszych małżeństw w polskim show-biznesie.
Dopiero niedawno wyszło na jaw, że ich wspólne życie wcale nie było sielanką. Pod koniec lat 80. byli nawet o krok od rozstania.
"Byliśmy obok siebie, coraz bardziej samotni. W małżeństwie powiało nudą. Aż w końcu zauroczyłam się jednym z muzyków (…). Żeby tworzyć, wciąż potrzebowałam nowej energii, nowych emocji i uczuć" - wyznała Beata po latach w swojej książce.

Artystka dziś już nie kryje, że muzykiem, dla którego na krótko - jak twierdzi - straciła głowę, był Kostek Joriadis. Jej mąż nie miał pojęcia, że ma rywala...
"Spotkanie z Kostkiem było ważnym momentem w mojej karierze. To była muzyczna magia" - wspominała na kartach autobiografii, dodając, że dzięki muzykowi "wróciły emocje i spontaniczność tworzenia".
Beata nigdy nie zdradziła, czy jej zauroczenie Kostkiem przerodziło się w coś więcej.
Joriadis związał się z inną wokalistką - Kasią Kowalską, z którą doczekał się córki, ale ich związek rozpadł się z hukiem. Dziś idzie przez życie u boku byłej żony Bartosza Żukowskiego, Ewy Coll.
W nowym związku Beata jest bardzo szczęśliwa. "Miłość daje mi skrzydła"
Beata Kozidrak rozwiodła się z Andrzejem Pietrasem w 2016 roku po dwuletniej separacji. Udało się im ocalić przyjaźń. Wciąż razem pracują, znają i lubią swoje nowe "drugie połówki".
O mężczyźnie, z którym dziś dzieli życie, Kozidrak nie chce mówić w wywiadach.
"Nie będę tłumaczyć, na czym polega mój związek z obecnym partnerem. Ale na pewno nie wyjdę za mąż, chociaż bardzo się stara, ale ja nie chcę. Żyje mi się bardzo fajnie. Bo w związku, który nie polega na tym, że ktoś mnie będzie kontrolował" - powiedziała Rafałowi Kowalskiemu z "Vivy!".
"Jesteśmy ze sobą i tak jest nam po prostu dobrze. To jest moje szczęście w tej chwili. Miłość daje mi skrzydła" - dodała.
Źródła:
1. Książka B. Kozidrak "Beata. Gorąca krew", wyd. 2021
2. Wywiady z B. Kozidrak: "Echo Dnia" (lipiec 2000), "Twój Styl" (lipiec 2021), viva.pl (marzec 2023)








