Bartek Wrona zdobył wielką sławę dzięki występom z Just 5. Niewiarygodne, jak dziś zarabia na życie
Bartek Wrona dzięki występom z boysbandem Just 5 był jedną z największych gwiazd końcówki lat dziewięćdziesiątych. Chociaż grupa po dwóch dekadach przerwy wróciła niedawno do koncertowania, muzyk w międzyczasie skupił się na działalności niezwiązanej z muzyką. Jak 43-latek zarabia dziś na życie?
Zespół Just 5, który powstał w Polsce pod koniec lat dziewięćdziesiątych, stał się szybko prawdziwym fenomenem na naszej scenie muzycznej. Fani i dziennikarze okrzyknęli grupę rodzimą odpowiedzią na słynny boysband Backstreet Boys, który w tamtym czasie zdobywał listy przebojów na całym świecie.
Przeboje takie jak "Kolorowe sny" czy "Gdzie nie ma róż" z miejsca stały się wielkimi hitami nie tylko wśród nastoletniej publiczności.
Jakby tego było mało - w 1997 roku podczas ogólnopolskiej trasy koncertowej przed Just 5 jako support śpiewała... grupa NSYNC z zaczynającym wtedy karierę Justinem Timberlakiem.
Szczególną sympatią ze strony publiczności cieszył się szczególnie jeden z członków polskiego boysbandu - Bartek Wrona. Muzyk zaczął swoją przygodę ze sceną w wieku 15 lat, chociaż w tamtym czasie miał na siebie zupełnie inne plany.
"Miałem iść do szkoły gastronomicznej, miałem także załatwione praktyki zawodowe w bardzo dobrym hotelu. Los potoczył się inaczej" - mówił w rozmowie z Plejadą.
Nieoczekiwanie, u szczytu popularności, artyści związani z Just 5 podjęli decyzję o rozwiązaniu zespołu.
Po zakończeniu działalności grupy Bartek Wrona nie miał zamiaru rezygnować z muzyki i rozpoczął karierę solową. W ciągu kilku lat udało mu się nagrać aż siedem płyt.
Z czasem o piosenkarzu zrobiło się dużo ciszej, a on samo coraz rzadziej udzielał się w mediach.
"Kiedy grałem w Just 5, byłem samotnym wilkiem, nie miałem założonej rodziny, więc mogłem grać i jeździć wszędzie. Teraz jestem ustatkowanym facetem, mam rodzinę, mam dzieci, więc moją artystyczną karierę dopasowałem tak, że grywam tylko w weekendy. W tygodniu nigdzie nie występuję, zajmuję się domem" - tłumaczył w rozmowie z Plejadą.
Wszystko zmieniło się w maju ubiegłego roku, kiedy to po 20 latach przerwy Just 5 powróciło do koncertowania.
Ostatnio wokalista odwiedził studio "Dzień Dobry TVN". 43-latek zdradził, czym aktualnie się zajmuje w przerwach od muzykowania. Okazuje się, że gwiazdor Just 5 jest instruktorem zumby.
"Jestem bardzo energicznym człowiekiem i od młodzieńczych lat dużo się ruszam. Od 2012 roku jestem instruktorem zumby. Prowadziłem zajęcia w różnych miastach, a także u mnie w Poznaniu" - pochwalił się w śniadaniówce TVN.
Przy okazji wyznał, że prowadzone przez niego zajęcia cieszą się sporym powodzeniem.
"Miałem pod sobą jakieś 70 kobiet i wszystkie słuchały się mnie, więc było genialnie" - mówił z uśmiechem.
Nie oznacza to jednak, że bycie instruktorem jest spełnieniem jego ambicji.
"Nie jest to mój plan B na przyszłość, żeby prowadzić zajęcia, bo na razie mam plan A, jakim jest koncertowanie w zespole Just 5" - podsumował w rozmowie z gospodarzami "Dzień Dobry TVN".
Zobacz też:
Kayah nie mogła powstrzymać emocji. Niecodzienne sceny na występie Beaty Kozidrak
Skolim na nietypową pasję. To robi, gdy nie gra koncertów