Aleksander Milwiw-Baron cztery dni temu przy pomocy Sandry Kubickiej wystartował ze swoją kolekcją ubrań "You Rock". W jego sklepie można znaleźć klapki, bluzy, kurtki, spodenki i inne fatałaszki.
Początkowo muzyk dawał do zrozumienia, że wszystkie produkty to jego autorskie projekty, jednak do nas dotarły nieco odmienne informacje. Po otrzymaniu od naszej redakcji kilku szczegółowych pytań nieco zmienił zdanie i uznał, że to KOLABORACJE, o czym nagrał obszerne story na Instagramie. Zapewniał w nim, że kolekcja to efekt współpracy i pokazywał poszczególne projekty.
Baron ma problem z koleżanką Blanki Lipińskiej?
Pomysł na kolekcję "You Rock" powstał jeszcze podczas związku Barona z poprzednią ukochaną, rozerotyzowaną pisarką, Blanką Lipińską. Idealnie wtedy wszystko się złożyło, bo jej przyjaciółka jest projektantką i chciała wejść z nim we współpracę... Jednak po czasie chyba tego żałuje.
Postanowiliśmy zapytać, co właścicielka firmy "My Fork" myśli o nowej kolekcji Barona.
Ciężko nazwać ją nową kolekcją, ponieważ jest to projekt, który powstał jeszcze gdy Alek był w związku z Blanką. Mówię przede wszystkim o ubraniach dżinsowych, które miały być kolaboracją My Fork & You Rock
Niestety ze względu na to, że start kolekcji był mocno przesuwany przez Alka, byłam zmuszona wycofać się z tej współpracy. Także jego "nową" kolekcję można znaleźć zarówno na stronie mojej marki, jak i w jego kanałach z subtelnymi różnicami. Jestem zaskoczona, że gdy nasza współpraca nie stała się faktem, Alek nie wymienił guzików ani nie usunął haftu z logiem mojej marki My Fork...
Baron zawyża ceny swoich produktów?
Może i Alek, jak wskazuje Aleksandra Ziarek, nie usunął guzików i haftów, za to nałożył sporą marżę na produkty. Za nadrukowanie logo na kurtce policzył sobie aż 280 zł (150 zł przed promocją na stronie sklepu Ziarek)! Jest to dość duża kwota...
Za podobny zabieg na białych spodenkach muzyk policzył aż 120 zł (70 zł przed promocją). Czy produkty zyskały niezwykle na wartości po nadrukowaniu innego logo? Nie nam oceniać, a klientom.
Natomiast idealnie widać tu, że niektóre gwiazdy cenią się za bardzo i chcą zarobić jak najwięcej... Poprosiliśmy Barona o komentarz, jednak nie był chętny z nami rozmawiać. Wysłał jedynie pismo od radcy prawnego, ale naszego dziennikarza poprosił o niepublikowanie jego treści.
Białe, jeansowe szorty czy czarna kurtka raczej nie należą do najoryginalniejszych projektów na świecie. Czy logo nadaje im miano autorskiej kolekcji, jak sądzicie?




Zobacz również:
Garstka celebrytów na premierze marki Barona. Kto przyszedł oprócz całuśnej Kubickiej?
Wojna w Ukrainie. Chorwacja wydala rosyjskich dyplomatów









