Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Barbara Jaruzelska: Córka zmusiła mnie, żebym pojechała do męża!

W domu Jaruzelskich nadal nieciekawa sytuacja. Monika (51 l.) próbuje pogodzić skłóconych rodziców, ale nie jest to taka łatwa sprawa!

Kilka dni temu pojawiła się informacja, że 84-letnia Barbara Jaruzelska zażądała rozwodu!

Reklama

Jej zdaniem, mąż na boku romansuje ze swoją opiekunką!

"Uważam, że ta pani jest niemoralna. I ma problemy z alkoholem. Kradnie z naszego domu alkohol. Posuwa się do intymności, podrywa mojego męża. Co dzień przychodzi do męża do szpitala, przynosi mu zupki.  Uczepiła się go, panoszy się wszędzie. Jemu to najwidoczniej odpowiada, ale ja nie chcę, by była w naszym domu" - żaliła się kilka dni temu żona komunisty.

Pomysł z rozwodem postanowiła wybić matce Monika Jaruzelska, która z tej okazji udzieliła nawet wywiadu tygodnikowi "Wprost", gdzie oznajmiła, że "żadnego rozwodu nie będzie", bo jej ojciec to nie Berlusconi.

Zdania córki nie podziela jednak pani Barbara, która tym razem postanowiła pożalić się także na swoją pociechę.

"Córka mnie zmusiła do tego, żebym pojechała do generała do szpitala. Powiedziała mi, że jak on umrze, to ja nie daruję sobie, że nie byłam po jego ostatniej operacji u niego" - oznajmia w rozmowie z "Super Expressem".

Widok konającego męża nie wzruszył jednak Barbary i nie skłonił porzucenia myśli o rozwodzie. Co więcej, sprytna Jaruzelska postanowiła wykorzystać swoją wizytę i wraz z ugotowaną dla męża zupą, podsunęła mu także papiery rozwodowe!

"Zapytałam męża, czy podpisze mi rozwód, ale on nie był w ogóle skory do rozmowy ze mną na ten temat. Trudno. Jest na mnie pewnie obrażony. Leży w szpitalu jak kłoda, źle się czuje, ma straszne bóle. Rozmawialiśmy tylko o naszym piesku i wnuku" - mówi rozżalona Jaruzelska.



pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Jaruzelski | Barbara Jaruzelska | Monika Jaruzelska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama