Anna Wendzikowska krytycznie o byłych facetach. Wie, dlaczego jej nie wychodzi: "Za mało wymagam"
Anna Wendzikowska to mama dwóch córeczek: 7-letniej Kornelii i 4-letniej Antosi, która jest pociechą Jana Bazyla. Dziennikarka zdaje się już nie przejmować związkami z mężczyznami i zamiast randkować, podróżuje po całym świecie w towarzystwie swoich dzieci.
Prezenterka nigdy nie miała przesadnego szczęścia do mężczyzn. Przypomnijmy, że Wendzikowska jeszcze na studiach w 2007 roku wyszła za Christophera Combe, później związała się z ojcem Kornelki. Choć ostatniego partnera, Jana Bazyla, była już pewna, to i on odszedł od niej tuż po narodzinach Antoniny. Jak tłumaczyła w mediach, jej partner okazał się nieodpowiedzialny, a opieka nad ciężarną partnerką go przerosła. Tego związku nie była w stanie uratować nawet terapia dla par, w której eks zakochani pokładali spore nadzieje.
Jak poszliśmy na terapię, to przez jakiś czas nam się układało. Potem, jak zaczęła się pandemia, ta trudna sytuacja spowodowała, że znowu strzeliły bezpieczniki, że tak powiem
Celebrytka winą swojego pecha do nieodpowiedzialnych mężczyzn obarcza w pewnym sensie samą siebie. Jak przyznała w rozmowie z Pudelkiem: jest za mało wymagająca wobec potencjalnych partnerów.
To nie jest wielką tajemnicą, że po urodzeniu mojej córeczki musiałam się zmierzyć z samotnym macierzyństwem. To był moment w moim życiu, w którym musiałam zrewidować wszystko, co do tej pory zrobiłam. Musiałam zrobić rachunek sumienia. Może jestem za zbyt łagodna i za mało wymagam. Musiałam się na nowo zbudować
Zobacz też:
Anna Wendzikowska chwali się umiejętnościami. Tak wygina się na rurze!
Cannes 2022: Najlepsze kreacje na imprezie L’Oréal. Longoria znów świeciła biustem!
Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc!











