Trudno nie zauważyć, że coraz większą popularnością wśród celebrytów cieszą się świąteczne rozbieranki. Z okazji świąt Bożego Narodzenia Anna Mucha zaprezentowała pośladki, Łukasz Garlicki miotełkę do kurzu, którą umieścił w strategicznym miejscu pozując bez majtek, a Natasza Urbańska - klatkę piersiową. Na Instagramie zamieściła zdjęcie, na którym jedynie kokarda przysłania jej biust.
Anna Powierza postanowiła objąć tą nową świecką tradycją również Wielkanoc. Życzenia świąteczne złożyła na Instagramie i Facebooku osłonięta tylko marynarką i szklanym pojemnikiem z hiacyntami. Kwiaty jeszcze się nie rozwinęły, dzięki czemu widać, że Czesława z „Klanu” ma biust obleczony cielistym stanikiem, który niespecjalnie rzuca się w oczy.
Anna Powierza kusi odchudzonym ciałem
Najwyraźniej aktorka ciągle nie może się nacieszyć odchudzoną figurą, która kosztowała ją tyle wysiłku. Po ciąży i narodzinach córki zostało jej 30 nadprogramowych kilogramów. Próbując je zrzucić, naprawdę się nie oszczędzała.
Był czas, gdy Powierza praktycznie nie wychodziła z siłowni. Niestety, efekty długo kazały na siebie czekać. Aktorka nie mogła zrozumieć, dlaczego mimo forsownych treningów i skrupulatnego przestrzegania diety, nie może schudnąć. Powierza wyznała z perspektywy czasu, że bez przerwy towarzyszyły jej wtedy potężna frustracja i poczucie, że własne ciało robi jej na złość.
Pomogła dopiero wizyta u lekarza. Zalecone przez niego badania wykazały, że aktorka cierpi na niedoczynność tarczycy i insulinoodporność. To właśnie dlatego nie mogła schudnąć. Za to kiedy już leki i dieta zostały odpowiednio dobrane do potrzeb jej organizmu, rezultaty przyszły błyskawicznie. Aktorka zrzuciła 35 kilogramów i od tamtej pory chętnie epatuje odchudzonym ciałem.
Z okazji Wielkanocy pokazała naprawdę sporo i puściła wodze literackiej fantazji. Wpis, który zamieściła, należy do naprawdę długich i chyba w założeniu miał być żartobliwy:
Dziś bym chciała Wam życzyć przede wszystkim jaj. Najważniejsze - żebyście je mieli. Zwłaszcza, gdy sytuacja tego wymaga. Nie zawsze muszą być święte, nie upieram się, że muszą być wielkie, za to mogą być kolorowe i tak przyozdobione, jak tylko Wam się podoba. Niech będą piękne, oryginalne, tylko Wasze i absolutnie jedyne i wyjątkowe. Życzę Wam, abyście też spotykali ludzi z jajami. Najlepiej jest, gdy każdy ma własne. Wtedy nikt nie czuje się urażony.
W dalszej części wpisu Powierza uparcie stosuje jaja jako metaforę:
Żebyście umieli je robić, oraz żebyście docenili, gdy jaja będą robić inni. Bądźcie tolerancyjni, nawet jeśli cudze nie będą w Waszym guście. Nie musicie przecież od razu wrzucać ich do własnego koszyka. Można jedynie spojrzeć i bez przechwalania się swoimi po prostu iść dalej. Jaja są delikatne. Zwłaszcza wydmuszki. Jeśli wasze jaja to tylko tak naprawdę jedynie kolorowa skorupka z pustką w środku, nie ma co przechwalać się nią przed nosem innych z byle powodu. Ci z twardymi jajami niech też uważają.
Wyszło zabawnie?
Zobacz też:
Trudna Wielkanoc Siwiec. Mąż zatrzymany na lotnisku, córka posikała się...
Gillian Anderson liczyła na romans z Billem Clintonem?




***








