Viki Gabor jest już po ślubie. Niespodziewane wieści nadeszły pod koniec roku
O tym, że Viki Gabor wzięła ślub pod koniec grudnia, poinformował dziadek jej wybranka. Bogdan Trojanek przekazał, że uroczystość odbyła się zgodnie z tradycją, z której wokalistka się wywodzi.
Choć oznacza to, że ślub nie ma mocy prawnej, to w mediach i tak zrobiła się afera. Sama zainteresowana nie chciała jednak komentować tych rewelacji. W wywiadach podkreślała, że chce, by fani rozmawiali o jej muzyce, a nie życiu prywatnym. Przyznała tylko, że jest szczęśliwa i chce chronić swoją prywatność.
Anna Popek nie gryzła się w język ws. ślubu Viki Gabor. Ma swoje zdanie na ten temat
Anna Popek udzieliła ostatnio obszernego wywiadu portalowi Kozaczek. Podczas rozmowy dziennikarka postanowiła odnieść się do ostatniej afery medialnej związanej ze ślubem Viki Gabor. Prezenterka przyznała, że nie rozumie oburzenia, które wywołała decyzja wokalistki. Według niej 18 lat to odpowiedni wiek na zawarcie małżeństwa.
"Uważam, że 18 lat to jest w ogóle super wiek do wychodzenia za mąż. Moja babcia Małgorzata wyszła za mąż, jak miała 18 lat, jak miała 20 już moja mama była na świecie i dziewczyny powinny wcześniej wychodzić za mąż" - skomentowała dziennikarka, która podkreśliła, że młodość sprzyja między innymi zakładaniu rodziny.
Anna Popek zwróciła także uwagę na to, że w kulturze, z której wywodzi się Viki, wczesne zawieranie małżeństw jest czymś zupełnie normalnym. Nikogo więc nie powinno dziwić to, że wokalistka w wieku 18 lat postanowiła kultywować tradycję.
Anna Popek stanęła w obronie Viki Gabor. Dawno nie była tak oburzona
Anna Popek do sprawy ślubu Viki Gabor podchodzi z dużym zrozumieniem. Wierzy w to, że wokalistka podjęła świadomą decyzję, którą wcześniej dobrze przemyślała wraz ze swoimi najbliższymi.
"Natomiast dlaczego ludzie to krytykują? No zastanówmy się. Znaczy na fakt, że to jest ślub, który nie ma zupełnie mocy prawnej, to jest po prostu tylko i wyłącznie ceremonia symboliczna. [...] Zazwyczaj jest tak, że się rodzice czy też dziadkowie dogadują w tej sprawie, to było pewnie uzgodnione wcześniej" - powiedziała dziennikarka.
Popek jak zwykle nie gryzła się w język i odniosła się do tego, że w obecnych czasach kobiety raczej zwlekają z zawieranym związków małżeńskich. Prezenterka jasno stwierdziła, że w jej opinii wiele osób niepotrzebnie boi się sformalizowania związku, a potem nagle zostaje na lodzie.
"Są jakieś standardy, a potem chodzą te biedne, nieszczęśliwe, przestarzałe panny młode po 30 i nie mogą znaleźć chłopa. No naprawdę tak przecież jest w Warszawie, no w innych dużych miastach też, no to lepiej, tak? - dywagowała.
Zgadzacie się z jej opinią?
Zobacz też:
Tadla nie mogła dłużej milczeć ws. ślubu Gabor. Nagle zgasiła Trojanka








