Anna i Robert Lewandowscy w maju zeszłego roku po raz pierwszy zostali rodzicami. Na świat przyszła ich córeczka Klara. Piłkarz i trenerka oszaleli na punkcie dziewczynki. I przekonali się, że na jednym dziecku nie poprzestaną.
W niedawnej rozmowie z "Lewym" Filip Chajzer podpytywał go o potomstwo. Próbował wyciągnąć od Roberta, jakie imię dałby swojemu drugiemu dziecku. "Możemy wymyślić je razem i dlaczego będzie to Filip?" - dociekał. „Bardzo ładne imię, ale nie wiem, czy będzie chłopak” - skończył temat sportowiec.
Jego wyznanie wywołało spekulacje. Czyżby tym krótkim zdaniem oświadczył, że jego żona jest w ciąży?
Domysły podsyciła sama Ania. Na swoim profilu na Instagramie opublikowała wpis, w którym podzieliła się przepisem na deser. "Domowy pudding na zachciankę, choćby ciążową…, ale nie tylko!" - napisała.
Czyżby temat dotyczył jej bezpośrednio? Internauci zaczęli pytać o to w komentarzach. "Czy i ty miałaś dziś zachciankę tego typu?", "Czyżby następne w drodze?", "Coś jest na rzeczy?" - czytamy. Anna nie zdecydowała się odpowiedzieć.
Myślicie, że coś jest na rzeczy i tymi enigmatycznymi wyznaniami Lewandowscy próbują nam przekazać dobrą nowinę?
***Zobacz więcej materiałów:








