Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Anna Dymna z powodu pandemii żyje w ciągłym strachu! Jej mąż wciąż jest na sterydach!

Do tego czasu, to on zawsze był przy ukochanej żonie, wspierał ją i dodawał otuchy, kiedy tylko tego potrzebowała. Jednak przyszedł czas, kiedy to ona musiała zacząć poświęcać więcej uwagi mężowi. 

Reklama

Nagła zmiana trybu życia nie była dla Orzechowskiego korzystna. 

"Zamknął się w sobie, cały dzień potrafił przesiedzieć w ogrodzie, niemal się nie odzywając. Anka bała się, żeby nie wpadł w depresję" - zdradza przyjaciółka aktorki.

Dymna, urodzona optymistka, pocieszała go i starała się szukać zalet tej sytuacji. Tłumaczyła, że będzie miał więcej czasu dla bliskich, że odpocznie w domu...

Widząc jednak, że traci energię, staje się apatyczny, zaangażowała go w pracę przy tworzeniu nowych spotkań Krakowskiego Salonu Poezji. Do czasu pandemii wszystko układało się znakomicie.

Dzisiaj pani Anna robi wszystko, żeby ukochany czuł się potrzebny i doceniony. Nieustannie angażuje go w swoje kolejne przedsięwzięcia, działalność jej fundacji "Mimo Wszystko", ale jednocześnie nie zapomina, że ukochany nigdzie nie może jej towarzyszyć. 

Dowiedz się więcej na temat: Anna Dymna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »