Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Anna Cieślak komentuje plotki o związku z Miszczakiem

Anna Cieślak (40 l.) i Edward Miszczak (66 l.) 21 sierpnia wzięli ślub. Para zazwyczaj unikała wypowiadania się na temat prywatny, jednak tym razem aktorka zrobiła wyjątek.

Anna Cieślak i Edward Miszczak 21 sierpnia po dwóch latach związku stanęli na ślubnym kobiercu i złożyli sakramentalne "tak". Para od początku stroniła od blasku fleszy. Na weselu pojawiło się 200 osób, w tym wiele znanych i sławnych, jednak do dziś niewiele wiadomo o tej uroczystości. A to szkoda, w końcu są jedną z najciekawszych par w rodzimym show-biznesie. 

Anna Cieślak o różnicy wieku

Związek Anny Cieślak i Edwarda Miszczaka wielokrotnie był komentowany i wzbudzał niemałe zainteresowanie. Głównie przez powód ich różnicy wieku dzielącą ją z mężem, która wynosi 26 lat. Aktorka w końcu zdecydowała się opowiedzieć, co myśli o tej różnicy i czy kiedykolwiek jej to przeszkadzało. 

Reklama

Ponadto wyznała, że nie zamierza już walczyć z osobami, które krytykują jej związek. Ona jest szczęśliwa i to jest  najważniejsze. 

Jak widać, żadne z nich nie zamierza przejmować się negatywnymi komentarzami, a miłość między nimi kwitnie. 

Anna Cieślak dla SuperExpressu opowiedziała także, za co ceni męża.

Pozostaje nam życzyć zakochanym dużo szczęścia na nowej drodze życia.


Więcej o newsów gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym Instagramie: https://www.instagram.com/pomponik.pl/

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Anna Cieślak | Edward Miszczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »