Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Anita Kruszewska w szpitalu z podejrzeniem trzeciego udaru

Anita Kruszewska (46 l.) została przywieziono do szpitala z podejrzeniem trzeciego udaru.

Jeszcze w środę przed południem (18 maja) Anita Kruszewska brała udział w akcji społecznej "Udarom można zapobiec". Na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie opowiadała o swoim przypadku i dwóch udarach, które przeszła.

Po południu jednak źle się poczuła i trafiła do szpitala. "Zasłabła, po prostu przewróciła się i straciła przytomność" - mówi informator "Dobrego Tygodnia". "Natychmiast została odwieziona do szpitala. Na szczęście tym razem lekarze wykluczyli udar. Po prostu jest to zmęczenie organizmu na skutek przewlekłego stresu".

Lekarze wykonali badanie rezonansowe mózgu. "Anita jest bardzo słaba i przerażona, prawie nic nie widzi. Boi się o życie. Lekarze ostrzegli ją, że trzeci udar może być śmiertelny" - dodaje znajomy Kruszewskiej w rozmowie z "Twoim Imperium".

Reklama

W czwartek kobieta miała się spotkać z mężem Andrzejem Grabowskim i jego prawnikiem, by ustalić szczegóły rozwodu. To efekt małżeńskiego kryzysu, który trwa od wielu miesięcy. Małżonkowie mieszkają oddzielnie, mają oddzielne konta. Anita Kruszewska po udarach nie ma pracy ani pieniędzy na rehabilitację; musiała wystawić na sprzedaż swoje mieszkanie.

Aktor od dziennikarzy tygodnika dowiedział się, że żona znów jest w szpitalu. Przeraził się nie na żarty. "Zaraz się z nią skontaktuję i ją odwiedzę!" - powiedział. Za chwilę zatelefonował. Niestety, żona nie odebrała i nie oddzwoniła.

***

Zobacz więcej materiałów o celebrytach:

Twoje Imperium

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »