Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Angelina chce więcej dzieci

W wywiadzie udzielonym magazynowi "Reader's Digest" 30-letnia Angelina Jolie opowiada o tym, jak zdecydowała się na biologiczne dziecko, o adopcjach oraz życiu z Bradem i czwórką dzieci.

Aktorka przyznaje, że dopiero związek z Bradem Pittem (43 l.) sprawił, iż zdecydowała się na urodzenie dziecka. Wcześniej planowała tylko adopcje.

"Zanim spotkałam Brada, zawsze mówiłam, że jestem szczęśliwa bez biologicznych dzieci. On powiedział mi, że nie porzucił tej myśli."

"Potem, kilka miesięcy później, gdy przybyła Z [Zahara, dwuletnia adoptowana córka Jolie - red.], zobaczyłam Brada z nią i Madem [Maddoxem, pięcioletnim chłopcem z Kambodży - red.] i zdałam sobie sprawę, że kocha go tak bardzo, że biologiczne dziecko nie będzie żadnym zagrożeniem. Więc powiedziałam: Chcę spróbować."

Reklama

Aktorka opowiada także o adopcji trzeciego dziecka - Paxa Thiena z Wietnamu:

"Im starsze są dzieci, tym trudniejsza jest dla nich adopcja... Coś się we mnie zmieniło z powodu Shiloh [biologiczna córka Jolie i Pitta - red.]. Mieliśmy Mada i Z, z których żadne nie wyglądało jak mama i tata."

"Wtedy nagle w domu pojawił się ktoś podobny do mamy i taty. Stało się dla nas jasne, że ważne jest, aby mieć obok siebie kogoś, kto jest podobny do innych dzieci (...). Mad jest bardzo podekscytowany, że jego brat jest z Azji."

Czwórka dzieci to dla aktorki jeszcze za mało. Na pytanie, czy planuje dalsze powiększanie rodziny, odpowiada: "Tak, tak. Więcej biologicznych, więcej adoptowanych."

Dowiedz się więcej na temat: związek | adopcje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »