Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Andersz nie może normalnie żyć

24-letni Alan Andersz wyszedł ze szpitala już po dwóch tygodniach od feralnego wypadku. Ale to wcale nie koniec jego kłopotów...

Jak pisze "Fakt", życie aktora po przebytym urazie głowy do łatwych nie należy. Lista rzeczy, których wciąż nie może robić, jest długa. Zaliczają się do niej: oglądanie telewizji, korzystanie z komputera, czytanie. Według zaleceń lekarzy Andersz musi unikać hałasów, a w pomieszczeniach, w których przebywa, światło powinno być przyciemnione.

Reklama

Przez wiele miesięcy nie będzie mógł latać samolotem ani uprawiać sportu. Wiadomość ta na pewno zabolała go najbardziej, biorąc pod uwagę tryb życia, który prowadził do tej pory. "Alan należy do ludzi, których zawsze nosi. Uwielbia czynny wypoczynek" - powiedział tabloidowi jego znajomy.

Teraz wszyscy zastanawiają się, czy Alan w porę wydobrzeje i będzie mógł zasiąść w jurorskim fotelu show "Tylko taniec". Kierownictwo Polsatu oświadczyło podobno, że jest gotowe poczekać z nagrywaniem kolejnych odcinków programu do czasu, kiedy stan jego zdrowia się poprawi.

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Alan Andersz | zdrowie | wypadek | uraz mózgu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »