Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Andersz: Mamo, nie czuję się zajebiście

To pierwsze słowa, jakie padły z ust wybudzonego ze śpiączki aktora. "Odzyskałam syna" - mówiła ze łzami w oczach Danuta Andersz.

22 lutego 24-letni Alan Andersz został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej. Jak podają tabloidy, jego stan wciąż jest bardzo ciężki, ale chłopak samodzielnie oddycha, mówi, a nawet próbuje żartować. "Jest poprawa. Widać już światełko w tunelu, Jesteśmy tacy szczęśliwi" - wyznała "Super Expressowi" Agnieszka Sołtys, menedżerka aktora.

Przypomnijmy, że w piątek, 17 lutego, podczas imprezy urodzinowej swojego kolegi, Antka Królikowskiego, spadł ze schodów i uderzył  głową o donicę. Do zdarzenia doszło w jednej z warszawskich willi na Mokotowie. Według zeznań świadków, sprowokowany przez jednego z uczestników zabawy, miał wdać się z nim w szarpaninę. Andersza z poważnymi obrażeniami do szpitala zawieźli koledzy. Plotkuje się, że byli tak pijani, iż po zostawieniu Andersza pod opieką lekarzy, z powrotem wsiedli do taksówki i... uciekli. Nie wiadomo jednak, na ile wiarygodne są te doniesienia.

Reklama

W szpitalu Alan przeszedł dwie poważne operacje, w tym trepanację czaszki. Jak podaje "Super Express", krwiaki i odłamki kości czaszki wbiły mu się w mózg podczas uderzenia głową o donicę w trakcie upadku i lekarze musieli je usunąć.

Teraz wszyscy czekają, aż stan Andersza będzie na tyle dobry, że 24-latek sam będzie mógł zostać przesłuchany. Zeznania na policji złożył już gospodarz imprezy, Antek Królikowski. "Super Express" pisze też, że zabezpieczono nagranie, na którym zarejestrowano upadek aktora. Jak wynika z opowieści osoby, która podobno widziała film, szamotaniny nie było, a cała sytuacja była po prostu nieszczęśliwym wypadkiem.

Świadkowie twierdzą jednak inaczej. Mówią o ostrej wymianie zdań między Alanem i anonimowym uczestnikiem imprezy. "Dostał jeden celny strzał" - relacjonuje jeden ze znajomych aktora. Sprawą wciąż zajmuje się warszawska prokuratura.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje