Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Aleksandra Domańska pokazała ciążowy brzuszek i... partnera! To już oficjalne!

Aleksandra Domańska szybko zjednała sobie sympatię widzów. Aktorka występowała w wielu komediach romantycznych, co sprawiło, że mocno wbiła się w pamięć rodakom. Gwiazda chętnie opowiadała o swoim singielskim życiu. Jak wielkie było więc zaskoczenie, gdy pojawiły się plotki, że jest w ciąży. Okazuje się, że to wszystko była prawda!

Aleksandra Domańska od lat słynie z wizerunku tzw. dziewczyny z sąsiedztwa. Aktorka nie boi się mówić, co myśli, a także walczyć o sprawy dla niej ważne. 

Widzowie z nieco bardziej prywatnej strony mogli ją poznać w programie "Ameryka Express", który wygrała razem ze swoim bratem.

Jakiś czas temu pojawiły się plotki, że Domańska jest w ciąży. Przyjaciółka Zofii Zborowskiej długo nie komentowała tych wieści. Teraz wszystko jest już jasne! 

Aktorka na swoim Instagramie zamieściła czarno-białe zdjęcie na Instagramie, ale to podpis pod zdjęciem wywołał prawdziwe emocje.

Reklama

To nie jedyne potwierdzenie jej błogosławionego stanu. Ola na Instagramie postanowiła zorganizować serię pytań i odpowiedzi. 

Jedna z internautek zapytała ją o to, czy wierzy w Boga i czy faktycznie jest w ciąży. Domańska nie pozostawiła już żadnych wątpliwości.

Na kolejnym zdjęciu pokazała z kolei fotkę przedstawiającą ją i tajemniczego partnera, który trzyma dłoń na jej nodze, podczas gdy Ola trzyma się za brzuch. Nie ma więc wątpliwości, że Domańska wkrótce po raz pierwszy zostanie mamą!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Aleksandra Domańska | ciąża

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »