Reklama

Reklama

Reklama

Aktorka w depresji

Jennifer Love Hewitt wróciła już do pracy na planie serialu "Zaklinacz dusz", jednak osoby z jej otoczenia twierdzą, że aktorka nadal bardzo przeżywa rozstanie z narzeczonym Rossem McCallem, które nastąpiło podczas świąt Bożego Narodzenia.

"Zwykle jest pełna energii, teraz jest cicha i wygląda na smutną" - powiedział w rozmowie z dziennikarzem portalu People.com znajomy gwiazdy z planu filmowego. "Pomiędzy ujęciami zazwyczaj spędzała czas z ekipą, a teraz przebywa tylko w towarzystwie swojego ochroniarza" - dodał.

Przerwa w zdjęciach z powodu wydarzeń w życiu osobistym Hewitt nie wchodziła w grę. "Ona jest zawsze taka profesjonalna. Nawet nie pomyślałaby o opuszczeniu chociażby jednego dnia w pracy ze względu na swoje problemy osobiste" - wyjaśniła osoba z otoczenia aktorki.

Reklama

Hewitt powróciła na plan 6 stycznia, czyli w dniu, gdy świat obiegły informacje o jej zerwanych podczas świąt zaręczynach.

29-letnia Hewitt przyjęła oświadczyny 32-letniego szkockiego aktora Rossa McCalla w listopadzie 2007 roku po dwóch latach znajomości.

PAP/pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy