Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Agnieszka Kotulanka zamieszkała u córki? "Tak będzie łatwiej ją kontrolować"

Agnieszka Kotulanka (59 l.) pogubiła się w swoim życiu. Uległa nałogowi i odrzucała każdą pomocną dłoń. Jednak wiele wskazuje na to, że ostatnio coś się zmieniło.

Widzowie pokochali ją m.in. za rolę Krystyny Lubicz w "Klanie".

Reklama

Dlatego wielu fanów Agnieszki Kotulanki zmartwiło się, gdy aktorka przestała pojawiać się na ekranie, a media zaczęły donosić o jej niemałych problemach.

Co rusz ukazywały się zdjęcia, na których była widać, jak ulubienica publiczności wyrzuca do śmieci puste butelki po alkoholu.

Jej widok mógł niejednego przerazić i zaniepokoić - wyglądała na osobę, która nie radzi sobie ze swoimi kłopotami oraz nałogiem.

Wiele przyjaciół aktorki wyciągało do niej pomocną dłoń, ale ona podobno wszystkie te gesty stanowczo odrzucała.

Teraz miało pojawić się światełko w tunelu i Kotulanka wreszcie pozwoliła komuś zatroszczyć się o siebie!

Jak twierdzi "Fakt", zamieszkała ona u swojej córki Katarzyny.

Tam w gronie rodziny spędzi święta Bożego Narodzenia.

To bardzo dobry znak. Być może Kotulanka wreszcie wyjdzie na prostą.

"Kasia chce, by mama zaczęła żyć normalnym życiem rodzinnym, bo w swoim mieszkaniu siedziała sama i tylko pogrążała się w chorobie" - mówi informator tabloidu.

Córce aktorki miało zależeć, by sprowadzić mamę do siebie, z konkretnych powodów.

Uznała, że takie rozwiązanie będzie najlepsze.

"Tak będzie łatwiej ją kontrolować i pomóc w walce z nałogiem. Ważne jest dla niej, by matka odzyskała radość z życia i wróciła do normalnego funkcjonowania bez kieliszka" - dodaje źródło gazety.

Trzymamy kciuki!

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Kotulanka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »