Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Agnieszka Kotulanka: Gwiazdy stanęły na wysokości zadania. Piękny gest dla aktorki!

Borykająca się z problemami Agnieszka Kotulanka (59 l.) podjęła walkę z nałogiem. Wspiera ją córka. Pomoc deklarują także przyjaciele ze środowiska aktorskiego.

Gwiazda serialu "Klan" zaczęła powoli wychodzić na prostą. Co prawda za wcześnie jeszcze, by ogłosić zwycięstwo, ale widoczne jest już "światełko w tunelu".

Reklama

- Agnieszka była u fryzjera, włosy ma ładnie podcięte i świeżo ufarbowane. Idąc ulicą, nie ma już tak przygarbionej sylwetki, dziarsko stawia kroki. To ogromna zmiana w porównaniu z tym, co było - mówi "Dobremu Tygodniowi" jeden z fotoreporterów.

Wygląda na to, że aktorka podjęła walkę z wyniszczającym nałogiem. Wspiera ją w tym córka, Katarzyna Sas-Uhrynowska.

Ostatnio panie spędziły cały dzień razem, porządkując mieszkanie na warszawskim Ursynowie.

Relacja matki i córki jest dziś bardzo dobra - ciepła i serdeczna. Ale ostatnie lata nie były łatwe.

Kotulanka przestała pracować, zamknęła się w domu, unikała ludzi.

- Kiedy parę lat temu pani Agnieszka z własnego wyboru przestała grać w "Klanie", jako produkcja podejmowaliśmy wielokrotne próby, żeby nakłonić ją do powrotu - tłumaczy "Dobremu Tygodniowi" scenarzysta, reżyser i producent "Klanu", Paweł Karpiński.

- Jeszcze przez rok od jej zniknięcia staraliśmy się jej pomóc, przekonać do zmiany zdania, jednak nie chciała z nami rozmawiać. Nie przyjmowała scenariuszy, nie mieliśmy żadnego odzewu. Teraz powrót jej bohaterki do serialu nie jest już możliwy - dodaje Karpiński.

Czytaj dalej na następnej stronie...

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Kotulanka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje