Reklama

Reklama

Reklama

Agnieszka Hyży nie odpuszcza jego byłej żonie! "Może inne osoby wreszcie się wypowiedzą"

Agnieszka Hyży (33 l.) kolejny raz tłumaczy, że nie odbiła Grzegorza Majce...

Celebrytka od kilku lat jest szczęśliwą żoną wokalisty Grzgorza Hyżego. 

Niestety, wciąż spotyka się z zarzutami, że swoje szczęście buduje na nieszczęściu jego byłej żony i ich dwóch synów. 

Jakiś czas temu jednak z internautek zarzuciła Adze, że ta ukradła Majce męża, co rozwścieczyło nową panią Hyży. Najpierw ostro jej odpowiedziała w komentarzu, a później wystosowała specjalne "oświadczenie" w tej sprawie.

"Chciałabym już ostatni raz odnieść się do ostatnich komentarzy, publikacji dotyczących naszego życia prywatnego...a przede wszystkim początków naszej znajomości. Cofając się o 4 lata (tak czas leci)...nikt nikomu nikogo 'NIE UKRADŁ', nikt nikomu NIE ROZBIŁ rodziny, nikt dla nikogo NIE ODSZEDŁ, nikt nie budował szczęścia na czyimś nieszczęściu, nikt NIE JEST ZŁYM ojcem lub matką (przykład ulubionych „nagłówków”). To takie mało medialne i mało skandaliczne. (...) Kilka razy powiedziałam za dużo i dziś wiem jakie mogą być tego skutki. My konsekwentnie robimy swoje i wiele razy stanowczo broniliśmy swojego dobrego imienia...W tym wszystkim nie ma ofiar i pokrzywdzonych i prawda jest właśnie tak banalna nawet jeśli komuś bardziej pasuje medialnie ta sensacyjna wersja" - pisała Agnieszka. 

Reklama

Cóż, okazuje się, że nie był to jednak ostatni komentarz żony Grzegorza, co zapewniała na początku oświadczenia.

Ta całe zamieszanie skomentowała raz jeszcze w magazynie "Party", gdzie chyba zaapelowała do Majki, aby ta zabrała głos i najwyraźniej potwierdziła jej wersję, że nikt nikomu nikogo nie ukradł. 

"Nie jest miłe tłumaczyć się, że nie jest się wielbłądem. Powinnam sobie chyba na czole wytatuować, że to nie jest prawda, te wszystkie nagłówki. Mam też nadzieję, że inne zainteresowane osoby wreszcie się na ten temat wypowiedzą, bo być może innym na rękę jest właśnie taka historia" - zastanawia się głośno Agnieszka. 

Maja nie komentuje całego zamieszania i nie zabiera głosu, choć sporo do myślenia może dawać jedno z jej ostatnich zdjęć na Instagramie z komentarzem: "Uśmiech przez łzy". 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Hyży | Maja Hyży

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy