300 osób czekało ponad godzinę na Julię Wieniawę
Julia Wieniawa w e wtorkowy wieczór promowała w Katowicach najnowszy film "Chcę więcej". Spóźniła się na pokaz ponad godzinę. Jej mama później wyjaśniała dla "Faktu", ze spóźnienie nie było winą córki, tylko organizatora.
"Produkcja filmu prosiła nas, żebyśmy czekały na transport od godz. 17.30, który przyjechał po Julię dopiero o 18.45. Julia była gotowa punktualnie na godzinę umówioną z organizatorem. Sytuacja absurdalna i dla mnie kompletnie niezrozumiała. Jeśli wystąpiły jakiekolwiek problemy logistyczne, powinny być jasno zakomunikowane i wyjaśnione" - przekazała w odpowiedzi na zapytanie "Faktu".
Pełnomocnik Julii Wieniawy wydał oświadczenie
Teraz głos zabrał pełnomocnik aktorki - Marcin Marcinkiewicz, który postanowił wyjaśnić całe zamieszanie. W oświadczeniu wysłanym do mediów usprawiedliwia aktorkę.
"'Dziennik Zachodni' relacjonując premierę filmu "Chcę wiecej", przyjął narrację opartą niezweryfikowanych informacjach, które bezpośrednio sugerują, że pani Julia Wieniawa, która gra główną rolę w tym filmie mogła spowodować opóźnienie katowickiej premiery filmu oraz że zaproszeni goście na nią czekali" - napisał pełnomocnik artystki w oświadczeniu przesłanym Plejadzie.
"Nie jest to prawdą, albowiem opóźnienie wynikało bezpośrednio z czynników zewnętrznych, na które pani Julia nie miała wpływu, co było przekazywane publicznie podczas premiery przez organizatora, a mimo to dziennikarze postawili w artykule nieprawdziwą tezę" - tłumaczy dalej pełnomocnik Wieniawy.
Pełnomocnik tłumaczy Julię Wieniawę
Okazuje się, że Julia Wieniawa nie chciała, by na nią czekano.
"Dzwoniła do mnie i mówiła, żeby zacząć bez niej, żeby się projekcja filmu zaczęła, że ona nie chce tak, że nie chce takiej sytuacji, w której 300 osób czeka na nią. No i tyle. Natomiast to ja podjąłem decyzję, że nie będziemy bez Julii zaczynać. Media podchwyciły wątek. (...). Julia bardzo pomagała przy produkcji tego filmu i wiem na 100 proc., że bardzo jej zależało, żeby ta premiera w Katowicach fajnie wypadła" - precyzuje pełnomocnik.
Zobacz też:
Wieniawa spakowała walizki i poleciała na wakacje. Aż trudno uwierzyć z kim. Nagle nazwała go mężem








