Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Pogrzeb Krzysztofa Krawczyka: Wzruszające słowa Biskupa do żony, Ewy. Jej reakcja mówi wszystko

Pogrzeb Krzysztofa Krawczyka 10 kwietnia odbył się w Łodzi. Artystę, który odszedł w poniedziałek wielkanocny, 5 kwietnia, pożegnali podczas kameralnej uroczystości bliscy i przyjaciele. Wyjątkowo wzruszające okazały się słowa Biskupa Antoniego Długosza, wieloletniego przyjaciela Krzysztofa Krawczyka. Zwrócił się bezpośrednio do żony artysty...

Reklama

Na Pogrzebie Krzysztofa Krawczyka podczas mszy w archikatedrze w Łodzi przemawiali przyjaciele artysty. Daniel Olbrychski odczytał List Św. Pawła do Koryntian, ale to słowa wieloletniego przyjaciela rodziny, biskupa Antoniego Długosza (sprawdź!) okazały się prawdziwą sentymentalną podróżą. Zwłaszcza poruszające były słowa skierowane bezpośrednio do wdowy po Krzysztofie Krawczyku, Ewy Krawczyk.

Reklama

"Dzisiaj płaczę razem z Ewą, która zdała egzamin z miłości do męża. Była dla niego całym westchnieniem i za każdym razem to dla niej śpiewał: "Bo jesteś ty, zaczynasz ze mną dzień, bo jesteś wciąż, gdy zaczyna się noc. Ja wszystko mam, cóż więcej mógłbym chcieć, bo jesteś Ty i zawsze tu bądź". Ewuniu, dzisiaj to Twoja droga krzyżowa, ale pamiętaj, że na tej twojej Golgocie, choć z boku - jesteśmy z Tobą. Dziś Krzysztof dziękuje Ci za tę wspólną życiową podróż, która trwała od chwili poznania w Chicago, aż 39 lat. Choć Krzysztof nie wystąpi już na żywo, nie udzieli wywiadu, nie zadzwoni i nie odbierze telefonu i nie przytuli swoich najbliższych, będzie obecny jeszcze bardziej niż za życia" - powiedział biskup Długosz. Na twarzy Ewy Krawczyk, mimo założonej maseczki, wyraź nie było widać wielkie emocje i wzruszenie. Kiwała głową ze zrozumieniem, reagując na słowa przyjaciela rodziny.

Biskup Antoni Długosz podczas swojego kazania odnosił się wielokrotnie do tekstów piosenek Krzysztofa Krawczyka, wplatał cytaty z przebojów takich jak "Rysunek na szkle" (sprawdź!) czy "Jak minął dzień" (posłuchaj!).

"Kilka dni temu, 5 kwietnia, (śmierć, przyp. red.) odwiedziła dom państwa Krawczyków w Grotnikach. Chociaż zmierzył cały świat, znalazł u boku kochającej żony swój mały raj na ziemi. Przyszła tam, choć nikt jej nie wyglądał, jak zwykle nieproszona, jak zwykle niechciana, bez pozwolenia i zabrała ostatnie tchnienie Krzysztofowi, a Ewę, Krzysztofa juniora, brata i nas wszystkich pozostawiła w wielkiej żałobie"

Biskup wyraził też przekonanie o tym, że Krzysztof Krawczyk trafi do nieba, gdzie spotka się ze swoim ukochanym Ojcem Świętym, Janem Pawłem II. Duchowny zacytował też wypowiedzi fanów, komentarze z internetu, które były świetnym świadectwem ponadczasowego fenomenu Krzysztofa Krawczyka. "Dołączył pan do grona pięknych głosów. Razem stworzycie piękny chór, żal tylko, że my nie usłyszymy waszego śpiewu..." - padło w kościele w Łodzi.


pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »