Jacek Poniedziałek od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich aktorów teatralnych i filmowych. Widzowie znają go m.in. z produkcji "M jak miłość", "Magda M." czy "Prawo Agaty", jednak jego droga do zawodu nie była oczywista. Zanim dostał się do krakowskiej PWST, uczył się w szkole zawodowej o profilu telekomunikacyjnym.
Takie wykształcenie ma Jacek Poniedziałek
Po latach aktor wrócił wspomnieniami do tamtego okresu w rozmowie z "Playboyem". Jacek Poniedziałek w 2009 roku zapytany o to, co dała mu nauka w zawodówce, odpowiedział bez ogródek.
"Nic. Nie potrafię nawet pociągnąć kabli telefonicznych. Ale była to niezła szkoła życia. Znalazłem się w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu. Mimo to wyszedłem z tego obronną ręką" - wyznał.
Jacek Poniedziałek szybko zrozumiał, że kształcenie w tym kierunku nie jest dla niego. Aktor wytłumaczył, że wybór szkoły technicznej wynikał przede wszystkim z trudnej sytuacji materialnej jego rodziny. Bliscy liczyli, że zdobędzie konkretny fach, który zapewni mu stabilną przyszłość.
"Wszyscy mnie namawiali, żebym poszedł do takiej szkoły, żeby potem naprawiać telewizory i pracować w Zakładzie Usług Radiotechnicznych i Telewizyjnych" - wspominał.
Jacek Poniedziałek zdał na aktorstwo na pierwszym razem
Ostatecznie Jacek Poniedziałek postanowił postarać się o zupełnie inną przyszłość i zdawać do szkoły teatralnej. Jak przyznał we wspomnianym wywiadzie, sukces za pierwszym podejściem miał dla niego ogromne znaczenie.
W tamtym okresie brakowało mu bowiem pewności siebie, a ewentualna porażka mogła na dobre przekreślić jego aktorskie plany.
"Dziś myślę, że gdyby nie udało mi się zdać do PWST za pierwszym razem, to więcej bym nie próbował. Byłem wtedy tak niepewny siebie i tak wrażliwy na krytykę, że gdyby ktoś dmuchnął, tobym zgasł" - podsumował.

Zobacz też:
Poniedziałek o ostatnich chwilach Dałkowskiej. "Odeszła błyskawicznie"
Jacek Poniedziałek ma powody do radości. Wieściami pochwalił się w "halo tu polsat"
Jacek Poniedziałek był 16 lat w związku z reżyserem. Dziś ma gorzkie refleksje. "Zdradzałem"








