Tadeusz Ross miał w młodości ogromne powodzenie u kobiet i, jak mówił, chętnie z tego korzystał.
"Zawsze miałem bzika na punkcie kobiet i na punkcie miłości" - potwierdził w autobiografii.
Pierwszą wielką miłością aktora była koleżanka z warszawskiej szkoły teatralnej.
"Ewa była trochę starsza, bardziej doświadczona. Miałem wielką potrzebę miłości, byłem jej spragniony, ale chciałem wyłączności" - wyznał na kartach książki "Życie przerosło kabaret".
Ewa została żoną Tadeusza. Miał 24 lata, gdy na świat przyszła ich córka Monika.
Nie radził sobie, więc wyprowadził się z domu
Małżeństwo Tadeusza i Ewy nie było udane. Zakończyło się, gdy Monika miała trzy lata.
"Z Ewą kłóciliśmy się właściwie od początku. Oboje (...) nie nadawaliśmy się do żadnego związku. Byliśmy niedopasowani, jak mało kto" - wspominał aktor w swojej książce.
Tadeusz Ross nie krył, że odszedł od pierwszej żony, bo nie radził sobie ani w roli męża, ani w roli ojca. Drażniło go, że Monika ciągle płacze, a Ewa ma pretensje, że ciągle nie ma go w domu.
"Nie wytrzymałem (...). Wyprowadziłem się z domu. Spałem w teatralnej garderobie na polowym łóżku" - przyznał w autobiografii.
Po rozwodzie z Ewą, zanim na przełomie lat 80. i 90. związał się z dziennikarką "Kuriera Polskiego", Sonią Kosiecką, Tadeusz Ross jeszcze trzy razy stawał na ślubnym kobiercu.
"Moje historie damsko-męskie nie są ani lepsze, ani gorsze od innych. Dużo miłości, sporo rozstań, niezgodności charakterów, rozczarowań, ale i wiele pięknych chwil, uniesienia i namiętności" - napisał we wspomnieniach.
Po każdym rozwodzie musiał zaczynać wszystko od nowa
Tadeusz Ross bardzo chciał być kochany, bo - co wyznał przed śmiercią - najbardziej bał się samotności. Twierdził, że nieustannie poszukiwał "kogoś do pary".
"Była euforia, gdy wydawało się, że znalazłem. Pośpieszny ślub. I rozczarowanie. Przyczyną moich rozwodów nigdy nie była nuda. Na każdej rozprawie płakałem... Odchodziłem, zostawiając cały dobytek. I zaczynałem wszystko od początku" - wspominał.
Jedną z kobiet, z którymi aktor i satyryk próbował założyć rodzinę, była tancerka i choreografka Małgorzata Potocka. Ich małżeństwo przetrwało zaledwie kilkanaście miesięcy.
"Byliśmy za młodzi, żeby zostać ze sobą na zawsze. Ale całe życie mieliśmy taką relację, jakiej on nie miał z żadną inną kobietą" - wspominała Małgorzata w wywiadzie dla "Vivy!", dodając, że rozstali się, bo nie potrafili dochować sobie wierności.
"On nawiązał romans ze swoją koleżanką z Teatru Syrena, a we mnie zakochał się właściciel linii lotniczych. Jakoś to wszystko między nami się rozeszło. Ale przyjaźń nigdy się nie skończyła" - powiedziała po śmierci Tadeusza.
Miłością jego życia okazała się młodsza o 30 lat dziennikarka
Z Sylwią, matką swoich dwóch synów, Tadeusz Ross rozstał się po sześciu latach wspólnej drogi przez życie.
"(...) Znów się nie udało" - wspominał w książce "Życie przerosło kabaret".
Kilka lat później aktor dowiedział się, że Mateusz i Łukasz nie są jego jedynymi synami. Adam jest owocem jednego z jego nieformalnych związków. Relację z jego matką zakończył, zanim zdążyła mu powiedzieć, że zostaną rodzicami.
Ross zbliżał się już do pięćdziesiątki, gdy koleżanka - aktorka Zofia Jamry - poprosiła go, żeby udzielił wywiadu dziennikarce, której wynajmowała pokój. Zgodził się i kilka dni później poznał Sonię.
"Wywiad poszedł nam gładko. Zaczęliśmy się spotykać od czasu do czasu. Łaknąłem tych spotkań, czekałem na nie. Pamiętam, jak pierwszy raz pocałowaliśmy się w samochodzie. Od tamtej chwili wszystko potoczyło się błyskawicznie" - opowiadał.
Sonia była jeszcze studentką, miała zaledwie 20 lat, gdy zakochała się w Tadeuszu, odwzajemniając jego uczucie.
"Nie mogło się skończyć na flircie. Jeśli wierzyć w przeznaczenie, to Sonia właśnie mnie była przeznaczona. Tylko ona i nikt inny" - napisał po latach.
Sonia Kosiecka-Ross okazała się miłością życia aktora. Przeżyli razem 30 lat. Wychowali trzy córki: Matyldę, Nataszę i Klementynę.
Tadeusz Ross zmarł w nocy z 13 na 14 grudnia 2021 roku.
Źródła:
1. Książka T. Rossa "Życie przerosło kabaret", wyd. 2012;
2. Wywiad z M. Potocką, "Viva!"
Zobacz też:
Tadeusz Ross miał pięć żon. Dzieci jeszcze więcej!
Tadeusz Ross ukrywał prawdę do końca. Niedługo przed śmiercią wziął specjalny zasiłek
Tadeusz Ross przyznał, ile ma dzieci. To show-biznesowy rekordzista?








