Sylwia Peretti straciła syna podczas wypadku. Spotkała się z rodzicami zmarłego chłopaka
Sylwia Peretti w 2023 roku pożegnała swojego ukochanego syna. W Krakowie podczas tragicznego wypadku zginął Patryk Peretti oraz trzech towarzyszących mu chłopaków.
Gwiazda wyjawiła, że miała okazję spotkać się z rodziną jednego z nich. Do rozmowy doszło przypadkiem. Rodziny pojawiły się tego samego dnia pod pomnikiem poświęconym ofiarom wypadków drogowych
"Staliśmy, nie znając się - znaczy oni wiedzieli, jak ja wyglądam, ja nie wiedziałam, jak ci ludzie wyglądają. Staliśmy (...) i po prostu rzuciliśmy się sobie w ramiona i zaczęliśmy ryczeć" - opowiadała Małgorzacie Ohme, otwiera się w nowym oknie.
"Akurat ja z mamą Marcina rzuciłyśmy się sobie w ramiona i zaczęłyśmy tak wyć, że dźwięki, które wydobywały się poza ten pomnik (...) były nieludzkie" - dodała.
Sylwia Peretti o wielkich emocjach. "Nie miała do siebie pretensji"
Choć wielu uważa, że rodziny chłopaków mają pretensje do Sylwii oraz jej zmarłego syna, podczas spotkania nie było miejsca na negatywne emocje.
"I żadna z nas nie miała do siebie pretensji. Nie ma słów na to, co to było. Ale wiem jedno: chłopaki zrobili wszystko, co w ich mocy, żeby nas tam połączyć. Żeby i mi, i im spadł kamień z serca" - tłumaczyła Peretti.
"Widzę, że ta kobieta patrzy na mnie i zapytałam, czy mi się dobrze wydaje, że państwo są rodzicami. I nawet nie usłyszałam 'tak', tylko po prostu rzuciliśmy się sobie w ramiona" - podkreśliła.

Czytaj też:








