Ohme była świadkiem pierwszego spotkania Filipa Chajzera z Bianką. To stało się na jej oczach
Kiedy kilka miesięcy temu zrobiło się głośno o nowej ukochanej Filipa Chajzera, a prezentera zalała fala krytyki, Małgorzata Ohme stanęła w jego obronie. Szybko okazało się, że kobieta od dawna wiedziała o ich związku, a wręcz z bliska obserwowała jego rozwój.
"Byłam właściwie świadkiem ich pierwszego spotkania i tego pierwszego "wejrzenia". Chcąc nie chcąc, stałam się obserwatorem tej historii. Zupełnie nieświadomie i bez żadnego planu. Nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby kogokolwiek ze sobą swatać, bo Filip świetnie sobie radzi" - mówiła wtedy "Faktowi".
Teraz wyszło jednak na jaw, że tak naprawdę kobieta miała swój udział w zawiązaniu się tej znajomości. Wyjawiła nawet, jak jej znany przyjaciel zareagował na widok Bianki.
Nieoczekiwanie Ohme wyznała, jak Chajzer zareagował na widok Bianki. Z miejsca zaczął ją błagać
W jednym z najnowszych wywiadów Ohme wróciła pamięcią do tamtego czasu i zgodziła się ze stwierdzeniem, że jest niejako matką chrzestną związku, a później małżeństwa Chajzerów.
Zdradziła też, że mężczyzna z miejsca zakochał się w dziewczynie pracującej w studiu podcastowym, w którym Gosia i Filip umówili się na rozmowę.
"Filip po prostu zobaczył ją i się rozłożył. On się rozłożył na kanapie i powiedział: 'Działaj, Ohme! Błagam cię, proszę cię, załatw mi ten numer'. A ja sobie myślę: '(...) Ile ja jeszcze będę działać?'" - opowiadała Kozaczkowi ze śmiechem dziennikarka.
Najwyraźniej jednak kobieta spełniła prośbę kolegi, bo już parę miesięcy po tych wydarzeniach potwierdziła ich zaręczyny, otwiera się w nowym oknie. Na ślubie niestety jej jednak zabrakło...

Ohme miała być świadkową na ślubie Chajzerów. Ostatecznie nawet się na nim nie pojawiła
Z racji ważnej roli, jaką odegrała w rozwoju ich relacji, Ohme miała być nawet świadkową na ich ślubie. Niestety obowiązki zawodowe uniemożliwiły jej pojawienie się na uroczystości.
"Moja ostateczna nieobecność wynikała wyłącznie ze zmiany pierwotnego terminu ślubu, który nałożył się z moimi wcześniejszymi zobowiązaniami zawodowymi, których nie mogłam już zmodyfikować" - powiedziała Pudelkowi.
"No miałam być, ale no nie wyszło no" - dodała we wspomnianym podcaście Kozaczka.
Tym sposobem Małgorzata ucięła plotki o tym, jakoby Chajzerowie wcale nie zaprosili jej na ceremonię. Byłoby to o tyle dziwne, że Ohme jest jedną z ich największych fanek.
"Filipowi i Biance z całego serca życzę wspaniałej, pięknej i pełnej miłości wspólnej drogi oraz ogromu szczęścia na każdym jej etapie" - pisała niedawno w sieci.
Zobacz też:








