Oto co wydarzy się w 10. odcinku "Farmy"
To, co wydarzyło się na Farmie po odejściu Janusza, trudno opisać inaczej niż jednym słowem: niedowierzanie. Jego decyzja spadła na uczestników jak grom z jasnego nieba, a emocje wciąż nie opadły.
- "Jeszcze to do mnie do końca nie dociera" - przyznaje ze smutkiem Agnieszka.
- "Dla wszystkich to był szok, ale niczego nie dał po sobie poznać" - dodaje Ewa.
- "Na co dzień jestem bardzo twardą osobą, ale to już, że on odszedł… to gwoździk do trumny dla mnie" - wyznaje poruszona Karolina.
Nie wszyscy jednak podzielają ten nastrój. Aksel nie ukrywa dystansu wobec emocji grupy:
- "Ja tu przyjechałem wygrać, a nie płakać" - stwierdza chłodno.
Odejście Janusza, który uchodził za jednego z najbardziej doświadczonych farmerów, zmieni układ sił i zachwieje poczuciem bezpieczeństwa w gospodarstwie. Kto przejmie teraz inicjatywę? Wśród uczestników zaczną krążyć pierwsze spekulacje na temat nowego Farmera Tygodnia.
To jednak dopiero początek napięcia. Zbliżająca się nominacja do pojedynku wystawi farmerów na poważną próbę, a w przypływie emocji męska część grupy zdecyduje się na nieoczekiwany ruch i zawiąże sojusz. Czy okaże się on trwały? I jak na tę decyzję zareagują farmerki?
Jedno jest pewne - po odejściu Janusza na Farmie nic już nie będzie takie samo.
Oglądaj nową "Farmę" od poniedziałku do piątku tylko w Polsacie. Poniedziałek-czwartek o godz. 20:30, w piątki o 19:55.
Zobacz też:
Kryzys, zmęczenie i niespodziewani goście za bramą. "Farma" zaskoczy widzów
Nerwowo na "Farmie". Przez Janusza polały się łzy, widzowie mają dosyć
Ledwo "Farma" się zaczęła, a już jest pierwsza drama. Karolina nie wytrzymała








