Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Oto co będzie się działo w czwartkowym odcinku "Farmy", 5 marca
"Dzisiejszy poranek był ciężki, bo ja już czuję zmęczenie przez ostatnie dni. Te zadania, bicie gwoździ… Kości już takie obolałe" - przyznaje Łukasz.
W tym odczuciu farmerzy są jednomyślni. Organizm odmawia posłuszeństwa, a napięcie rośnie. Jakby tego było mało, nie minie nawet dzień od uzupełnienia zapasów, a na Farmie znów zacznie brakować jedzenia. Zwierzęta wykorzystają chwilę nieuwagi i dobiorą się do zapasów, potęgując chaos i frustrację.
Na Farmę wkraczają… "wikingowie"
Długo wyczekiwany odbiór budowlany stodoły schodzi na dalszy plan, gdy na Farmie pojawiają się dwaj nowi, świetnie zbudowani uczestnicy. Ich wejście wywołuje natychmiastowe poruszenie.
- "Trafiły się tutaj dwa byki, nabite!" - komentuje Łukasz.
- "Takie byki pewnie dużo muszą zeżreć" - dodaje z przekąsem Aksel.
- "Tacy wikingowie!" - mówi z wyraźnym entuzjazmem Dominika.
Zachwytu nie kryją Farmerki. Zupełnie inaczej reagują panowie. Roland przyznaje, że gdy zobaczył nowych uczestników, poczuł się… jak dziecko.
I wtedy padają słowa, które elektryzują wszystkich.
Siostry Krawczyńskie witają nowych prowokacyjnym komentarzem: "Nie ma to jak mała rywalizacja wielkich przyjaciół z więzienia…"
Żart? Celowa prowokacja? A może zapowiedź ostrej rywalizacji, która dopiero się rozpoczyna?
Oglądaj "Farmę" od poniedziałku do piątku w Polsacie i Polsat Box Go.
Zobacz też:
Janusz wyjawił, czemu naprawdę opuścił "Farmę". W sieci wrze. A więc tak to wyglądało
Odejście Janusza z Farmy wstrząśnie uczestnikami. Szok i łzy w 10. odcinku
Napięcie sięgnie zenitu. Zanim zapadnie noc, jeden z uczestników niespodziewanie opuści "Farmę"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








