Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Agnieszka odeszła z "Farmy". To Ewa była lepsza
W piątkowym odcinku programu "Farma" do konkurencji stanęły Ewa Suarez i Agnieszka Grochowska. Ich zadaniem było napełnienie pojemnika z wodą, wydobycie klucza, otwarcie kłódki na dętce i przepłynięcie nią na drugi brzeg rzeczki przy pomocy wiosła. Pierwsza okazała się Ewa.
Pobyt Agnieszki w programie nie należał do spokojnych. Choć zaprzyjaźniła się z Karoliną i miewała nić porozumienia z Henrykiem, to jej relacje z Akselem były bardzo napięte. Sprzeczki pojawiały się przy każdej okazji - do samego końca. Po spakowaniu się uczestniczka przyznała przed kamerami, że "bardzo się cieszy, że odchodzi". Prawda wyszła na jaw tuż po emisji odcinka.
Agnieszka Grochowska przerywa milczenie po "Farmie"
Jak zwykle po emisji odcinka "Farmy" odbył się live chat z uczestniczką, która odeszła. Agnieszka Grochowska, 48-letnia mieszkanka Siedlec, nie mogła ukryć łez. Przyznała, że pobyt w programie nie był dla niej łatwy. Jak się okazuje, za jej nerwowością i emocjami kryła się tęsknota za domem.
"Przeżywam to bardzo. Bardzo tęskniłam już za domem. Ja się w ogóle do »Farmy« nie przygotowałam emocjonalnie. Poszłam tam z myślą, że będę rozśmieszała ludzi. Jestem człowiekiem na co dzień bardzo wesołym, choć tego też nie było widać. I zaskoczyłam się ogromnie" - ogłosiła ku zdumieniu widzów.
Jak wyjaśniła, najtrudniejszy okazała się jednak nie tęsknota za bliskimi, a to, że na miejscu każdy był jej konkurentem i tak naprawdę nie mogła ufać innym uczestnikom. To znacząco wpłynęło na jej nastrój. Więcej na ten temat wyjawiła w sobotnim wydaniu "halo tu polsat".
W śniadaniowym programie Polsatu przyznała, że "nigdy nie należała do spokojnych osób", a twardy charakter wyrobiła sobie, kiedy bardzo długo pracowała głównie z mężczyznami. Nie ukrywa jednak, że jej zachowanie na tytułowej farmie było częścią planu.
Agnieszka z "Farmy" ujawniła prawdę. Taki był plan
Agnieszka od początku emisji "Farmy" była bardzo bezpośrednia w przekazywaniu emocji. To nie przysporzyło jej ani przyjaciół w programie, ani sympatyków wśród widzów. W "halo tu polsat" wytłumaczyła, że będąc na planie miała dwa rozwiązania w sytuacji, w której mogła zaufać tylko sobie.
"Generalnie jestem bardzo wrażliwa, umiem płakać i mam łzy pod skórą. Miałam do wyboru albo wygrać program, albo robić tak, żeby mnie zapamiętano. Miałam plan. Nie mogę oczywiście wyprzeć się wielu rzeczy. [...] Nie udało mi się to, nie przekonałam tych ludzi do siebie. Musiałam zmienić swoje nastawienie" - przyznała Grochowska.
Jak sama wyjaśniła, postanowiła odegrać pewną rolę. Teraz widzi, że gra aktorska wyszła jej świetnie, bo wszyscy uwierzyli w taki właśnie jej obraz. Jak podsumowała, udało się jej zrealizować cel.
"Farma" od poniedziałku do czwartku o 20:30 i w piątki o 19:55 w Polsacie. Oglądaj także w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Na "Farmie" nie ma nudy. W piątkowym odcinku wszystko wyjdzie na jaw
Potwierdziły się plotki ws. "Farmy". Producenci ostatecznie zadecydowali
"Farma". Henryk i Janosik rwą się do konkurencji, ale co dzieje się z jedzeniem?
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








