Adrianna Biedrzyńska to dziś jedna z popularniejszych aktorek. Karierę rozpoczęła w latach 80., tuż po ukończeniu filmówki w Łodzi. Przez długi czas grała w teatrze, a ogólnopolską sławę zyskała za sprawą ról w produkcjach takich jak: "Ucieczka", "Lepiej być piękną i bogatą", czy też "Fitness Club".
Widzowie dobrze pamiętają ją także z seriali "Graczykowie", "Graczykowie, czyli Buła i spóła" oraz "Niania". Od 2007 roku artystka grała także Małgorzatę w "Barwach Szczęściach".
Na przestrzeni lat kolorowa prasa interesowała się nie tylko dorobkiem zawodowym Adrianny, ale także jej życiem osobistym.
Jej jedyna córka w pewnym momencie także postanowiła zająć się aktorstwem, a Biedrzyńska bardzo się tego obawiała!
Michalina Robakiewicz: Córka Biedrzyńskiej latami grała w "Klanie"
Adrianna Biedrzyńska w latach 90. związana była z kolegą z branży, Maciejem Robakiewiczem. W 1994 roku urodziła im się córka Michalina, jednak małżeństwo nie przetrwało próby czasu.
Po rozstaniu aktorka skupiła się na pracy i wychowaniu córki, a ta będąc jeszcze nastolatką, postanowiła iść śladami znanej mamy.
Biedrzyńska nigdy nie kryła, że nie chciała, aby jej jedyna córka także wybrała aktorstwo. Po latach Robakiewicz wyjawiła, że pomimo sprzeciwów mamy, ta postawiła na swoim, gdyż nie wyobrażała sobie, by móc robić coś innego.
"Moja mama nigdy nie chciała, bym była aktorką. Ale ja podglądałam ją od małego i nie wyobrażałam sobie innej drogi. Jak byłam z mamą w teatrze czy na planie filmowym, to mówiłam, że nie wytrzymam, jak kiedyś nie będę po tej drugiej stronie" - przyznała w rozmowie z "Faktem".
Michalina szybko odnalazła się na planie zdjęciowym, a pierwsze kroki w branży stawiała w "Klanie", gdzie latami grała Kamilę Chojnicką. Na swoim koncie ma także role w "Na wspólnej", "Barwach szczęścia", czy "Ojcu Mateuszu".
Przeczytajcie również:
Jacek Lenartowicz dał się namówić żonie na wyprowadzkę z Polski. Do kraju wrócił już jako rozwodnik
Jarosińska została żoną, ale nie założyła rodziny. Dziś wprost mówi o tym, co się stało








