Wilfredo Leon to z pewnością jeden z liderów polskiej reprezentacji w siatkówce, która niedawno wywalczyła złoty medal Mistrzostw Europy. Tuż po tym wielkim sukcesie Leon wraz z rodziną wybrał się na zasłużony wypoczynek, a kadry z wakacji obiegły media społecznościowe.
Teraz jednak przyszedł czas na powrót do rzeczywistości i przygotowania do sezonu klubowego, który startuje już niebawem. W tym roku Wilfredo Leon ponownie będzie reprezentować barwy klubu z Lublina. To właśnie w tym mieście siatkarz mieszka od pewnego czasu.
Tak sąsiedzi traktują Wilfredo Leona. To nie pierwszy raz
Tuż po powrocie do domu sąsiedzi postanowili zaskoczyć Wilfredo Leona. W mediach społecznościowych gwiazdor siatkówki pochwalił się listami, które zastał na swoich drzwiach zaraz po powrocie.
"Mówiłem już, że fajnych mam sąsiadów w Lublinie?" - napisał i pokazał zdjęcia listów.
Wyznania sąsiadów faktycznie są poruszające.
"Wilfredo, mistrzu, witaj w domu. Gratulacje i podziękowania dla ciebie, trenera i całego teamu. Na was zawsze można liczyć. Dostarczyliście nam wielu wspaniałych wrażeń. Życzymy tobie i całemu zespołowi miłego wypoczynku i żeby ten »pociąg jadący z daleka« dowiózł was w takiej formie aż do Los Angeles i przywiózł jako mistrzów olimpijskich 2028, (zgarniając oczywiście po drodze całe złoto ze wszystkich turniejów). Dumni i szczęśliwi twoi sąsiedzi z czwartej klatki".
"Panie Wilfredo! Znowu mamy okazję panu pogratulować! Po złocie w Lidze Narodów teraz mistrzostwo Europy! Wielkie gratulacje dla pana i całej drużyny! Dziękujemy za kolejne niesamowite emocje. Ps. stresowaliśmy się bardziej, niż przed klasówką z matematyki" - czytamy.
To nie pierwszy raz, gdy Wilfredo Leon znajduje na swoich drzwiach takie niespodzianki. Podobnie było po powrocie z Chin, gdy kilka miesięcy temu wygrali Polacy.
Tacy sąsiedzi to skarb.
Zobacz też:
Polski siatkarz miał ważny powód, by zrezygnować z zawodów. Spływają gratulacje
To było kwestią czasu. Kaczorowska i Rogacewicz wspólnie potwierdzili doniesienia
Nerwowo w amerykańskim domu Lewandowskich. Po nagłej decyzji Roberta Anna wpadła w popłoch








