Aleksandra Mirosław wraz z mężem na Gali Mistrzów Sportu
Aleksandra Mirosław jest dziś jedną z najbardziej cenionych i utytułowanych polskich sportsmenek.
Zawodniczka uprawiająca wspinaczkę sportową i specjalizująca się we wspinaczce na czas może pochwalić się imponującą listą osiągnięć - na swoim koncie ma zarówno złoty medal olimpijski, jak i potrójne mistrzostwo świata oraz Europy.
Nic więc dziwnego, że to właśnie ona triumfowała podczas ubiegłorocznej edycji gali Mistrzów Sportu - w plebiscycie "Przeglądu Sportowego". 32-latka uprawiająca wspinaczkę otrzymała tytuł Najlepszego Sportowca 2024 roku, deklasując nawet samą Igę Świątek.
W tym roku także znalazła się w gronie nominowanych, jednak ostatecznie znalazła się na dziewiątym miejscu.
Na ceremonii Aleksandra Mirosław pojawiła się u boku swojego męża Mateusza, który jest nie tylko jej małżonkiem, ale także trenerem.
Aleksandra Mirosław podkreśla rolę męża w jej sukcesach
Medalistka wielokrotnie podkreślała, że jej wybranek w bardzo dużym stopniu przyczynił się do sportowych sukcesów.
"Mateusz lubi innym pomagać, taka osobowość, dobry człowiek, po prostu. I któregoś dnia, kiedy nie byłam zawodniczką ze światowej czołówki, powiedział, że pomoże i mnie. Zadecydował w sumie przypadek. I jesteśmy tam, gdzie jesteśmy" - mówiła w rozmowie z Eurosportem przy okazji startu na igrzyskach w Tokio.
O aktualnych wyzwaniach opowiedziała również podczas tegorocznej Gali Mistrzów Sportu.
"Tak naprawdę każdy rok jest inny - stawia zupełnie inne wyzwania. Czasami sobie myślę, że ten rok to już był tak wymagającym, że na pewno kolejny będzie łatwiejszy. Okazało się, że nie, bo są to inne wyzwania, którym jeszcze nie miałam okazji sprostać" - tłumaczyła dziennikarzom Plejady.
31-latka nie ukrywa jednak, że spędzanie wielu godzin na treningach, ciągła rywalizacja na najwyższym poziomie i próba pogodzenia tego wszystkiego z życiem prywatnym jest szczególnie wymagająca.
"Z drugiej strony to jest kwestia tego, że się rozwijam, że nie stoję w miejscu i te kolejne coraz trudniejsze wyzwania. To jest właśnie to, że idę do przodu, że robię wiele rzeczy, nie tylko sport, ale rozwijam też swoje projekty pozasportowe i dlatego czasami bywa ciężko" - dodała.
Aleksandra Mirosław na czerwonym dywanie podczas Gali Mistrzów Sportu
Przy okazji sportsmenka zdradziła, jak czuje się, pozując na ściance i będąc w centrum zainteresowania fotoreporterów.
"Bycie na czerwonym dywanie jest na pewno bardzo miłe i jest fantastyczne, zwłaszcza że nie mamy na co dzień, jako sportowcy, zbyt często okazji tego robić. Myślę, że czuję się w obu rolach równie dobrze. Natomiast trening to jest bardziej moje środowisko naturalne. Ale też uczę się tego życia publicznego, przestrzeni publicznej właśnie na czerwonych dywanach, na galach, bo to jest druga strona medalu" - podsumowała w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:
David i Victoria Beckham mają problemy? W słynnej rodzinie doszło do rozłamu
Świątek potwierdziła wieści ws. Abramowicz. "Chcę, żeby ludzie to wiedzieli"
Poruszenie ws. wielkiej rywalki Świątek. Ukochany Sabalenki sam ogłosił








